cheko
2007-10-27, ostatnia aktualizacja 2007-10-27 14:34
Ludwik Dorn publikuje dzisiaj na swoim blogu list do wszystkich wyborców, zarówno zwolenników jak i przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Marszałek Sejmu dziękuje w nim za wzięcie udziału w głosowaniu i zapowiada opublikowanie kolejnego listu, wyjaśniającego zasadność stworzenia koalicji PO-PiS
ZOBACZ TAKŻE
- Dorn do wykształciucha (15-10-07, 11:13)
- List otwarty do premiera, czyli ponieśli i Dorna (13-02-07, 00:00)
SERWISY
- Serdecznie dziękuję wszystkim z Was, którzy 21 października poszli na wybory i głosowali. Ponieważ jednak obowiązuje ordo caritatis, szczególnie serdecznie dziękuję tym z Państwa, którzy głosowali na listę Prawa i Sprawiedliwości, a najserdeczniej jak to możliwe - tym, którzy oddali głos na mnie - pisze Dorn.
Wiceprezes Pis zwraca się również do swoich przeciwników, szczególnie tych, którzy na jego blogu próbowali go "obrazić, poniżyć lub ośmieszyć".
- Skoro zdecydowali się poświęcić trochę czasu, energii i inwencji (z tym było najgorzej), by mi dopiec, to albo znaczące okazało się to, co napisałem, albo też ja jestem dla nich osobą jakoś ważną, albo jedno i drugie. Tak czy siak, bardzo miło i podziękowania za bezinteresowny dar mojej dobrej zabawy, tym cenniejszy, że złożony przez ludzi, którzy szczerze mnie nie znoszą.
Dorn zapowiada opublikowanie w niedługim czasie kolejnego listu, w którym wyjaśni dlaczego "można i należy" stworzyć koalicję konstytucyjną między PO a PiS.
Listowny dorobek Dorna
Marszałek Sejmu wyjątkowo upodobał sobie listowną formę wyrażania swych poglądów i myśli. W lutym tego roku, krótko po złożeniu dymisji z funkcji szefa MSWiA, Dorn wystąpił z emocjonalnym listem skierowanym do premiera i kolegów z rządu.
- Powstała sytuacja jest dla mnie pod względem moralnym i politycznym nie do zaakceptowania. Nie mogę w niej podjąć się zadań, które planował mi Pan Premier powierzyć. Nie mogę też, co oczywiste, uczestniczyć w obradach Rady Ministrów - pisał Dorn oddając się do dyspozycji premiera.
Na początku października marszałek Sejmu wystosował list do polskiego wykształciucha, w którym apelował o "zaciśnięcie zębów i głosowanie na PiS". Dorn przekonywał w nim "opozycję prawdziwej inteligencji", że po 89 roku była stale oszukiwana i "dopiero władza PiS przywróciła jej wiarę w to, że ciężka praca może przynieść rzeczywisty sukces". Wiceprezes PiS użył również argumentu, że to w jego ugrupowaniu "tkwi siła", a przecież wykształciuch "zawsze wolał być po stronie silniejszych batalionów". Kulminacyjną częścią listu był fragment mający przekonać wykształciucha, że stanowi grupę społeczną, która "czci sukces", a przecież - według Dorna - w dzisiejszym życiu politycznym "sukces to PiS".




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz