Polskie przygotowania do igrzysk olimpijskich kosztowały budżet państwa 274 mln zł, czyli ponad milion na każdego wysyłanego do Chin sportowca. Jeszcze nigdy nie wydaliśmy tak dużo
– Ile pieniędzy, tyle medali – mówi „Rz” Zbigniew Pacelt, sekretarz stanu w ministerstwie sportu i turystyki od lat odpowiadający za olimpijskie przygotowania. Ta reguła boleśnie sprawdziła się cztery lata temu w Atenach. To były igrzyska czasów zapaści i oszczędności w polskim sporcie. Olimpijczycy przywieźli z nich tylko dziesięć medali, najmniej od blisko pół wieku.
Przygotowania do tegorocznych igrzysk – otwarcie za dziesięć dni – wyglądały inaczej. Z kasy państwa wydano na nie niemal tyle, ile na olimpiady w Sydney (172 mln zł) i Atenach (105 mln zł) razem wzięte. Do Pekinu wysyłamy 261 zawodników, tylko w 1972 roku w Monachium i w 1980 w Moskwie reprezentacja była liczniejsza.
Jak podkreślają Ministerstwo Sportu i Polski Komitet Olimpijski, sportowcy przygotowujący się do igrzysk mieli zapewniony udział w zgrupowaniach, dostawali też stypendia. Najlepszym przysługiwało ok. 6 tys. zł brutto miesięcznie.
Kwota 274 mln zł za cztery lata przygotowań to suma robiąca wrażenie u nas, ale nie za granicą. Przywódcy państw żegnają sportowców wyjeżdżających na igrzyska jak żołnierzy wysyłanych na front – olimpijczyków z USA przyjął George W. Bush – i nie żałują pieniędzy. Chiny i Rosja wydają sumy liczone w miliardach dolarów, trudno je jednak dokładnie oszacować – rosyjscy sportowcy są finansowani z bardzo wielu źródeł, a dla Pekinu nakłady na sport są tajemnicą państwową. Ale nawet takie kraje, jak Włochy czy Hiszpania, są w finansowaniu olimpijczyków daleko przed Polską.
Osobnym wydatkiem jest wysłanie naszej ekipy na igrzyska. Wszystkie związane z tym koszty pokrywa Polski Komitet Olimpijski. Operacja Pekin 2008 – sprzęt i stroje sportowców, przelot, zakwaterowanie – będzie kosztowała około 7,7 mln zł, na nagrody za medale przeznaczono dodatkowo około 6 mln. PKOl nie weźmie na ten cel nawet złotówki z budżetu państwa. Wszystko zostanie sfinansowane z pieniędzy przekazanych przez sponsorów komitetu.


