wtorek, 11 października 2016

WOJCIECH CEJROWSKI: BOSO, ALE Z MILIONAMI NA KONCIE!

Wojciech Cejrowski (52 l.) bywa błaznem, inkwizytorem, świętym. Jednak w każdej z tych ról pozostaje biznesmenem!

Wzbudza sympatię, gdy barwnie opowiada o egzotycznych krajach. Ale potrafi w sekundzie zmienić się w tryskającego jadem aroganta. 

REKLAMA

Z jednakowym zapałem obraża feministki („feminizm rodzi się w babskiej głowie wyłącznie dlatego, że z chłopem nie wyszło"), buddystów („Dalajlama modli się do Lucyfera"), jak i papieża Franciszka („słabe kazania i okropne buciory"). 

Jak twierdzą zgodnie rozmówcy "Twojego Imperium", właśnie dzięki takim prowokacjom Cejrowski zarabia fortunę.

"Lubi być w konflikcie. To jest jego natura. Łatwo ściera się z każdym, czy to dla zasad, czy dlatego, że ktoś mu się nie podoba" – mówi tygodnikowi dziennikarz Grzegorz Brzozowicz, autor biografii Cejrowskiego.

To oni są mężem i żoną?!

Kobiety, które Wojciecha Cejrowskiego znają, mówią o nim: megaloman, dziwak. A ekspartnerki nie rozumieją, jak mogły wytrzymać z mężczyzną, który nie był zdolny do partnerstwa. "To nie był dobry związek. Nie lubiliśmy się, nie byliśmy przyjaciółmi" – wspominała jego była żona, podróżniczka Beata Pawlikowska.

Dlaczego za niego wyszła? 

Ona sama chyba tego nie rozumie: mówi, że nie planowała małżeństwa. Ślub kościelny wzięła, bo on tego chciał. Poznali się w pracy, w Radiu Kolor. Prowadzili wspólny program. Publicznie zwracali się do siebie per pan, pani.

"Nikt nie podejrzewał, że są małżeństwem. Ukrywali to przed ludźmi" – opowiada dawny pracownik radia.

Równie tajemniczy jest związek podróżnika z Joanną Najfeld. Ponoć są małżeństwem, ale żadna z osób, do których dotarli dziennikarze "Twojego Imperium", nie była na ślubie.

Ludzie znający go bliżej mówią, że Cejrowskiego można lubić lub nie, ale nie sposób go nie podziwiać za zmysł do interesów.  Zarobione pieniądze inwestuje wdomy: w USA, Meksyku, Ekwadorze. "Uwielbia zarabiać i umie to robić" – mówi Grzegorz Brzozowicz.

"Ma powiedzenie, że na każdej rzeczy trzeba zarobić trzy razy. Napodróżachzarabia jako dziennikarz, pisarz, producent telewizyjny i organizator wypraw do dżungli amazońskiej. 

"W podróży nie dyskutował, nie obrażał. Był przemiły, wręcz usłużny. Skasował zawyjazdprawie 6000 dolarów" - opowiada jeden z uczestników jego ekspedycji.

Matkę Boską sprzedam

Podróżnik na każdym kroku podkreśla swoje przywiązanie do Kościoła katolickiego i... na religii też zarabia. Ma sklepy z dewocjonaliami – obwoźny i w internecie, gdzie obok swoich książek sprzedaje ikony oraz obrazki i koszulki z wizerunkiem Matki Boskiej.

Choć Cejrowski przyznaje, że to interes, dodaje, że czuje się misjonarzem: ma ambicję nawrócić na katolicyzm wszystkich odmiennie myślących i niewiernych.

Niektórzy mówią o nim wręcz, że minął się z powołaniem i powinien zostać księdzem. "Nie musiałby się tak wygłupiać, żeby mieszać show z religią" – stwierdza osoba dobrze znająca Cejrowskiego. 

"Jako ksiądz Wojtek nie musiałby się wstydzić, że nie założyłrodziny. Na tym tle jest bardzo drażliwy. A pytań o dziecko szczególnie nie lubi" - czytamy w tygodniku. 

Zresztą ponoć pod pewnym względem już od lat żyje jak mnich.

"On nie ma potrzeby życia w luksusie i wydawania na własne przyjemności. Jeździ skromnym samochodem, w domu nie ma praktycznie żadnych luksusów oprócz rzeczy niezbędnych" - twierdzi autor jego biografii. 

Jest bardziej biznesmenem czy misjonarzem? "On ma w sobie znacznie więcej osobowości. Zmienia się kompletnie w podróży. Pasuje mu Ameryka Południowa, dopiero tam jest szczęśliwy. 

Cejrowski wywołał szok, wyrzekając się polskiego obywatelstwa i przyjmując ekwadorskie. Czyżby w głębi duszy był Indianinem? 

On wyjaśnił to inaczej: „W Ekwadorze są fajne podatki".

***

HELENA KOCYK



Czytaj więcej na http://www.pomponik.pl/plotki/news-wojciech-cejrowski-boso-ale-z-milionami-na-koncie,nId,2288391#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

czwartek, 1 września 2016

Miniaturowe, metalowe "Błasiki". Takie statuetki wręczono lotnikom na oficjalnej gali


lulu, PAP
 
31.08.2016 14:24
Ewa Błasik wręcza wyróżnienie - statuetkę z postacią gen. Andrzeja Błasika - płk Grzegorzowi Ślusarzowi

Ewa Błasik wręcza wyróżnienie - statuetkę z postacią gen. Andrzeja Błasika - płk Grzegorzowi Ślusarzowi(PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Gala 10-lecia służby F-16 w polskich siłach powietrznych. Zasłużeni lotnicy odbierają oficjalne wyróżnienia. Oprócz tradycyjnych "Ikarów" dostają też inne statuetki: małe figurki... gen. Andrzeja Błasika.
REKLAMA
Do 40% zniżki na kosmetyki
Dołącz do zespołu i korzystaj ze zniżek Konsultantki. Sprawdź teraz! 
#
Reklama BusinessClick

Na zdjęciu z uroczystości zrobionym przez fotoreportera Polskiej Agencji Prasowej widać, jak Ewa Błasik - wdowa po gen. Andrzeju Błasiku - wręcza dowódcy 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego Poznań - Krzesiny, płk Grzegorzowi Ślusarzowi, figurkę z wizerunkiem swojego męża. Wojskowy nie był jedyną osobą, która otrzymała taką statuetkę.

Polska Agencja Prasowa napisała jedynie, że wdowa wręczyła Ślusarzowi "swoje wyróżnienie". 

"Do tej pory MON wręczał lotnikom statuetki Ikara (leży obok) Nowa statuetka wygląda tak" - napisał na Twitterze Kuba Jagowski. I zamieścił zdjęcie, na którym dobrze widać figurkę. Później dodał: "prawdopodobnie będzie to osobna statuetka, obok dotychczasowego IKARA".

Czy rzeczywiście wyróżnienie jest przyznawane w imieniu samej Błasik, czy w imieniu MON? Za jakie zasługi? Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do biura prasowego ministerstwa. Czekamy na odpowiedź. 

Błasik: "Spójrzcie sobie w lustro. Zajrzyjcie do swoich sumień"

W czasie poznańskich uroczystości zabrała głos także Ewa Błasik. - Po 10 kwietnia 2010roku przyszło mi samej bronić honoru poległego dowódcy Sił Powietrznych. Czy tak powinno się zdarzyć? Zostawiam to wam. Spójrzcie sobie w lustro. Zajrzyjcie do swoich sumień. Oficerowie w stalowych mundurach, piloci, to oni oskarżali bezbronnego, niewinnego mojego męża - mówiła.

- Cieszę się, że w naszej ojczyźnie zaszły dobre zmiany. Dobre dla mnie i dla moich dzieci, dla mojej rodziny, że w mojej ojczyźnie, dla której mój mąż poświęcił najlepsze lata swojego życia jest w końcu normalnie - stwierdziła.

W bazie lotniczej Krzesiny, także w ramach obchodów święta lotnictwa, odsłonięto pomnik gen. Błasika.

Zobacz też: "Nie możecie ośmieszać naszego kraju, kompromitować polskiego generała" - tak żona Błasika grzmiała do dziennikarzy przed ponad rokiem, zaprzeczając, że jej mąż naciskał na pilotów prezydenckiego samolotu. Czytaj więcej >>>

Wiesz, czym jest pięta achillesowa? Rozwiąż quiz o mitach [QUIZ]
1/19Pięta Achillesa to w przenośni:

Kto krytykuje medal dla Misiewicza? ''Ludzie złej woli i zawistnicy, którzy zazdroszczą''

Zobacz także
REKLAMA