Złotka i ich trenera zajmuje tylko półfinał z Serbią. Były trener Złotek Andrzej Niemczyk jest pewny zwycięstwa. - Przewidziałem to i specjalnie pojechałem do Charleroi, by zobaczyć finałowe rywalki - Rosjanki lub Włoszki. - Są w kiepskiej formie - mówi.
ZOBACZ TAKŻE
- Bonitta: Złota nie obiecam, ale dziewczyny na pewno zagrają bardzo dobrze (29-09-07, 00:00)
- Polki już w Luksemburgu (28-09-07, 18:01)
- Włochy: absurdalna reguła w ME siatkarek! (28-09-07, 11:13)
- Złotka wciąż niepokonane! Półfinał z Serbią
SERWISY
Ale Serbki też się cieszyły, że trafiły na Polki. To młody, nieobliczalny zespół, który w mistrzostwach świata pokonał i Złotka, i Włoszki. Jego gwiazdą jest Anja Spasojević, prywatnie przyjaciółka Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, oraz Jelena Nikolić.
We wtorek polskie siatkarki rozbiły jednak drużynę z Bałkanów 3:0. - Byłbym jednak ostrożny, bo Serbki lubią odpalić swoje działa w najmniej oczekiwanym momencie - twierdzi Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu Sport i portalu Sport.pl.
Czwartkowe losowanie półfinałów rozwścieczyło Włochów i Rosjan. Oba zespoły grały ze sobą w czwartek, a Giovanni Caprara, trener Rosjanek, będąc pewnym awansu, wystawił rezerwy. W pierwszej szóstce zabrakło m.in. największych gwiazd: Jeleny Godiny, Jekateriny Gamowej i Lubow Sokołowej. Włoszki wygrały 3:0 i zostały rozstawione. Ich trener Massimo Barbolini był jednak niezadowolony. - Pokonujesz w grupie silnego rywala, faworyta mistrzostw, i to wszystko idzie na marne, bo musisz ograć go jeszcze raz w półfinale - żalił się na łamach "La Gazzetta dello Sport".
Fachowcy uważają, że w finale dla Polek lepsze byłyby Włoszki. Ostatnio regularnie z nimi wygrywały (w finale Grand Prix kilka tygodni temu także), aż dziewięć zawodniczek z 12-osobowej kadry Bonitty pamięta wygrany finał poprzednich ME. Trenerem Włoszek był wówczas... Bonitta. - Czy mam ten zespół w małym palcu? Nieważne, z kim zagramy, ale akurat o nich wiem dużo - uciął spekulacje selekcjoner.
W piątek po południu wszystkie drużyny, które zagrają w półfinałach, przyjechały do Luksemburga. Polki miały pecha. - Brakuje łóżek, a jak są, to nie takie, by wygodnie wyspały się w nich wysokie siatkarki - narzekał menedżer reprezentacji Marek Brandt.
Do Warszawy Złotka wrócą w poniedziałek rano. Władze Polskiego Związku Piłki Siatkowej bez względu na wynik weekendowych spotkań przygotowały na Okęciu fetę z udziałem kibiców. Początek w południe.
Weekend na ME
Półfinały
Włochy - Rosja (sobota, godz. 16.30)
Polska - Serbia (sobota, 19.30)
Mecz o 3. miejsce (niedziela, 15.30)
Finał (niedziela, 18.30)
Transmisje w TVP
We wtorek polskie siatkarki rozbiły jednak drużynę z Bałkanów 3:0. - Byłbym jednak ostrożny, bo Serbki lubią odpalić swoje działa w najmniej oczekiwanym momencie - twierdzi Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu Sport i portalu Sport.pl.
Czwartkowe losowanie półfinałów rozwścieczyło Włochów i Rosjan. Oba zespoły grały ze sobą w czwartek, a Giovanni Caprara, trener Rosjanek, będąc pewnym awansu, wystawił rezerwy. W pierwszej szóstce zabrakło m.in. największych gwiazd: Jeleny Godiny, Jekateriny Gamowej i Lubow Sokołowej. Włoszki wygrały 3:0 i zostały rozstawione. Ich trener Massimo Barbolini był jednak niezadowolony. - Pokonujesz w grupie silnego rywala, faworyta mistrzostw, i to wszystko idzie na marne, bo musisz ograć go jeszcze raz w półfinale - żalił się na łamach "La Gazzetta dello Sport".
Fachowcy uważają, że w finale dla Polek lepsze byłyby Włoszki. Ostatnio regularnie z nimi wygrywały (w finale Grand Prix kilka tygodni temu także), aż dziewięć zawodniczek z 12-osobowej kadry Bonitty pamięta wygrany finał poprzednich ME. Trenerem Włoszek był wówczas... Bonitta. - Czy mam ten zespół w małym palcu? Nieważne, z kim zagramy, ale akurat o nich wiem dużo - uciął spekulacje selekcjoner.
W piątek po południu wszystkie drużyny, które zagrają w półfinałach, przyjechały do Luksemburga. Polki miały pecha. - Brakuje łóżek, a jak są, to nie takie, by wygodnie wyspały się w nich wysokie siatkarki - narzekał menedżer reprezentacji Marek Brandt.
Do Warszawy Złotka wrócą w poniedziałek rano. Władze Polskiego Związku Piłki Siatkowej bez względu na wynik weekendowych spotkań przygotowały na Okęciu fetę z udziałem kibiców. Początek w południe.
Weekend na ME
Półfinały
Włochy - Rosja (sobota, godz. 16.30)
Polska - Serbia (sobota, 19.30)
Mecz o 3. miejsce (niedziela, 15.30)
Finał (niedziela, 18.30)
Transmisje w TVP
Źródło: Gazeta Wyborcza





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz