niedziela, 23 września 2007

Tusk: Co premier wypił w Rzeszowie i ile?

az
2007-09-23, ostatnia aktualizacja 2007-09-23 17:17
Zobacz powiększenie
Donald Tusk na konwencji PO w Szczecinie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG

- Panie premierze, co pan wypił w Rzeszowie, jeśli pan twierdził, że zwycięstwo Platformy to kolejny 13 grudnia - pytał Jarosława Kaczyńskiego lider PO na konwencji w Szczecinie. Donald Tusk zaapelował do premiera, aby powiedział, co on robił w dniu wprowadzenia stanu wojennego.

Zobacz powiekszenie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
- Panie premierze, niech pan powie, co robił 13 grudnia - wzywał Donald Tusk
Zobacz powiekszenie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Konwencja PO w Szczecinie
Zobacz powiekszenie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
- Chcemy wygrać, żeby nie było już w Polsce 13 grudnia - mówił Tusk.

Jeśli wiesz, co premier robił 13 grudnia 1981 r. i w pierwszych dniach po wprowadzeniu stanu wojennego napisz do nas

- Chciałbym, aby tu ze Szczecina wyszedł sygnał, że wszyscy możemy być wygrani. Sygnał - ludzie, opamiętajcie się, zróbcie sukces jak tu w Szczecinie - powiedział Donald Tusk. Jego zdaniem takie słowa giną jednak w tumulcie wrzasku. Tusk stwierdził, że wczoraj Polska była świadkiem dwóch scen, w których straszyły dwie twarze polityków. Mówiąc o zachowaniu Kwaśniewskiego w Kijowie stwierdził, że "po raz kolejny przyniósł on wstyd Polsce". Drugą twarz zaprezentował zdaniem Tuska Jarosław Kaczyński. Według niego słowa premiera zabrzmiały równie dziwnie jak gesty i mimika Kwaśniewskiego. - Co on wypił w Rzeszowie i ile, jeśli twierdził, że zwycięstwo Platformy to13 grudnia? Co dano mu do posiłku, że mówił takie rzeczy - dopytywał się Tusk. - Tego nie da się wytłumaczyć dziesięcioma kieliszkami wina - dodał.

"Co Pan robił 13 grudnia?"

W trakcie wystąpienia Tusk przeczytał fragment listu, jaki przed wejściem na konwencję w Szczecinie wręczył mu szczeciński działacz Solidarności. W 1981 r. zakładał on komitet strajkowy. - Panie premierze, z butą i arogancją powiedział Pan, że zwycięstwo opozycji to będzie kolejny 13 grudnia. Co Pan robił w tamtym dniu? Jak Pan wypełniał swój obowiązek wobec związku - napisał w liście szczecinianin. - Powiedzmy tym kłamstwom "dość"!- wezwał Tusk. Powtórzył też pytanie do premiera "Kto Panu daje prawo obrażania obywateli tamtego czasu. Niech Pan powie, co Pan robił tego dnia". Lider PO podkreślił, że "trzeba wreszcie zetrzeć kłamstwo z życia publicznego. Zdaniem Tuska prawdziwy dramat 13 grudnia 1981 roku to rzesze młodych, wartościowych Polaków, którzy masowo emigrowali z Polski. - Jeśli PiS wygra, to ten dramat będzie trwał nadal - stwierdził. - Dzisiaj ten dramat się powtarza. Chcemy wygrać, żeby nie było już w Polsce 13 grudnia - dodał.

"Platforma jest po jasnej stronie"

Tusk odniósł się również do zarzutów, że PO dąży po wyborach do koalicji z LiD. Stwierdził, ze jeśli jego partia chciałaby zawiązać taką koalicję, to zrobiłaby to już w Sejmie. - Żeby zmieniać władzę trzeba odwołać się do woli wyborców a nie robić "szacher - macher" w Sejmie - powiedział. Tusk przekonywał, jak ważne jest zwycięstwo PO. - Dźwigamy na sobie naprawdę poważną odpowiedzialność"- mówił lider PO.

- Co zrobić, żeby powstrzymać nietrzeźwą lewicę w powrocie do władzy i nieodpowiedzialny rząd, radykałów, którzy na czele z panem Benderem, Macierewiczem, z panią Sobecką i Jarosławem Kaczyńskim, chcą dalej zatruwać polskie życie publiczne. Ja wiem, co trzeba zrobić. Trzeba wygrać te wybory - podkreślił. - Platforma jest w Polsce po jasnej stronie - podsumował Tusk.

Brak komentarzy: