piątek, 28 grudnia 2007

Al-Kaida przyznała się do zabicia Bhutto. W Pakistanie wybuchły zamieszki

mar, PAP
2007-12-28, ostatnia aktualizacja 2007-12-28 08:40
Zobacz powiększenie
Tłum wynosi trumnę z ciałem Bhutto ze szpitala z Rawalpindi
Fot. Anjum Naveed AP

Al-Kaida Osamy bin Ladena przyznała się w piątek do przeprowadzenia zamachu, w wyniku którego w czwartek zginęła była premier Pakistanu Benazir Bhutto - podaje agencja AFP, powołując się na informacje telewizji pakistańskiej.

Zobacz powiekszenie
Fot. Emilio Morenatti AP
Demonstracja w Islamabadzie po zamachu na byłą premier Pakistanu. Manifestanci rzucają kamieniami w służby porządkowe
Zobacz powiekszenie
Fot. AHMAD MASOOD REUTERS
Trumna b. premier okryta flagą Partii Ludowej
Zobacz powiekszenie
Fot. STR/PAKISTAN REUTERS
Ludzie kopią grób, w którym zostanie pochowana b. premier. Bhutto spocznie w rodzinnym mauzoleum, obok swego ojca
Zobacz powiekszenie
Fot. B.K.Bangash AP
Benazir Bhutto przemawia na swoim ostatnim wiecu - 27 grudnia 2007
GALERIA ZDJĘĆ
Zamieszki po śmierci Bhutto - wideo agencji Reutera

Rząd Pakistanu zakomunikował tuż po nadaniu tej informacji przez AFP, że "nic mu nie wiadomo" na temat jakiegokolwiek związku Al-Kaidy z zamachem, w którym zginęła Bhutto.

Benazir Bhutto - przywódczyni pakistańskiej opozycji, była premier Pakistanu - zginęła w czwartek w zamachu w Rawalpindi, razem z 20 swoimi zwolennikami. Zamachowiec zaatakował podczas wiecu zwolenników Pakistańskiej Partii Ludowej, której przewodziła Bhutto. Ciało Bhutto przywieziono w piątek o świcie ze stolicy kraju Islamabadu do jej rodzinnego domu w okręgu Larkana na południu kraju, gdzie w piątek odbędzie się pogrzeb.

W Waszyngtonie podano, że wywiad amerykański usiłuje stwierdzić, kto faktycznie stał za zamachem w Rawalpindi. Rzecznik wywiadu USA Ross Feinstein zastrzegł jednak, iż do tej pory brak danych, potwierdzających udział Al-Kaidy w ataku na Bhutto.

Mózgiem ataku mógł być zastępca bin Ladena

Według cytowanych w Waszyngtonie informacji, podanych na stronach internetowych wykorzystywanych tradycyjnie przez ekstremistów islamskich oraz rosyjskiej agencji ITAR-TASS, mózgiem ataku miał być zastępca Osamy bin Ladena Ajman al-Zawahiri, osobistość numer dwa organizacji.

Rosyjska agencja cytuje indyjską agencję PTI, według której działacz Al-Kaidy Mustafa Abu al-Jazid skontaktował się z mediami, informując iż zamachu, przeprowadzonego z inicjatywy Al-Kaidy faktycznie dokonał miejscowy, pendżabski ochotnik z islamskiego ugrupowania Laszkar-i-Dżangwi.

W tym roku Al-Kaida ogłosiła przystąpienie do świętej wojny - dżihadu - przeciwko prezydentowi Pakistanu Pervezowi Musharrafowi, głównemu sojusznikowi USA w walce z terroryzmem. Po powrocie Bhutto z emigracji do kraju w październiku, ekstremiści kilkakrotnie grozili jej śmiercią, dokonując m.in. zamachu na jej pierwszym wiecu po powrocie do kraju. W ataku tym zginęło w Karaczi ponad 130 ludzi.

Zamieszki w kraju: zabito m.in. policjanta

W ubogiej dzielnicy portu Karaczi, największego miasta Pakistanu, będącego twierdzą zwolenników Bhutto, nieznany sprawca zastrzelił policjanta. W zamieszkach po jej śmierci zginęło kilkanaście osób.

O rozruchach, manifestacjach z udziałem tysięcy osób, a także ofiarach w ludziach, donoszą z całego kraju. Telewizja pakistańska podała liczbę co najmniej 15 osób zabitych w zajściach po śmierci byłej premier.

Najgwałtowniejsze reakcje wywołały wiadomości o zamachu w jej rodzinnej prowincji Sindh na południu kraju, a zwłaszcza w stolicy tej prowincji, porcie Karaczi w delcie Indusu nad Morzem Arabskim .

- Nieznani ludzie zastrzelili dziś rano w dzielnicy Lyari funkcjonariusza policji - powiedział w piątek komendant policji w Karaczi Fayyaz Khan.

Przedstawiciele miejscowej służby zdrowia podali wcześniej, że od czwartkowego wieczoru do piątku rano zabitych zostało czterech mieszkańców Karaczi. W wielu miejscach doszło do starć z policją.

Musharraf potępił zamach

Bezpośrednie relacje z okolic Karaczi mówią o napięciu i aktach przemocy w wielu mniejszych miejscowościach oraz o setkach wypalonych samochodów przy drodze łączącej Karaczi z rodzinnym miastem Larkana, gdzie od pokoleń mieszka rodzina Bhutto. W mieście podpalono kilka domów, splądrowano i obrabowano sklepy i banki.

Prezydent Pakistanu Pervez Musharraf, wieloletni przeciwnik polityczny pani Bhutto, potępił zamach w którym zginęła i wezwał ludność do zachowania spokoju, ogłaszając zarazem trzydniową żałobę w całym kraju.

Były premier Nawaz Sharif, który rywalizował z panią Bhutto o rolę przywódcy opozycji, wezwał do strajku powszechnego w piatek i ogłosił bojkot wyznaczonych na 8 stycznia wyborów parlamentarnych.

Brak komentarzy: