awe, PAP
2008-03-10, ostatnia aktualizacja 2008-03-10 19:56
Prezydent USA George W. Bush powiedział podczas spotkania z premierem Donaldem Tuskiem w Waszyngtonie, że rozumie, iż dla Polaków "frustrujące" jest utrzymywanie wobec nich przez Stany Zjednoczone obowiązku wizowego. Premier Donald Tusk powiedział, że otrzymał zapewnienie od prezydenta USA, że jeśli Polska spełni wymogi wizowe, on i jego administracja dopilnują, aby wizy zostały zniesione "bez zwłoki".
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Sikorski: Tusk pokazał w USA, że jest zawodnikiem pierwszoligowym (11-03-08, 17:23)
- Donald Tusk spotkał się z Polonią w Nowym Jorku. (10-03-08, 06:00)
- Tusk odpuszcza wizy (09-03-08, 21:33)
Amerykański prezydent powiedział, że ma nadzieję, iż "kiedyś nastąpi chwila, kiedy te frustracje przestaną istnieć, kiedy polityka wizowa będzie całkowicie zmieniona".
Tusk: Zniesienie wiz bliższe, niż się wydaje
- Sprawę wiz podczas rozmowy poruszył sam Bush - powiedział premier Donald Tusk. - Ku naszemu miłemu zaskoczeniu, bardzo gościnnie pan prezydent sam tę sprawę otworzył w czasie tego naszego dzisiejszego spotkania - zaznaczył premier. - Wytłumaczyłem panu prezydentowi Bushowi, że z punktu widzenia Polaków jest nie do zaakceptowania, aby nieustannie prosić, prosić i nie uzyskiwać rezultatów - mówił Tusk. Jak dodał, prezydent USA "z taką serdeczną determinacją" zapewnił, że on sam i jego administracja przypilnują, aby w sytuacji, kiedy procent odmów będzie taki, jaki przewidują amerykańskie procedury, już nie było zwłoki, jeśli chodzi o uwolnienie Polaków od rygoru wizowego.
- Nie uznawałem, że upominanie się o szybkie terminy służyło sprawie - stwierdził. - Dzisiaj Polska i Polacy nie są w sytuacji, że muszą prosić o zwolnienie rygoru wizowego - relacjonował swoje rozmowy Tusk. Bush zapewnił go, że osobiście przypilnuje, żeby nie było zwłoki w złagodzeniu rygoru wizowego. - Jestem przekonany że w najbliższym czasie te rygory spełnimy. Jestem przekonany, że ten czas jest bliższy niż się wydaje - podkreślił Tusk.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz