środa, 2 kwietnia 2008

LM: Fenerbahce - Chelsea 2:1

Bramki:

Kazım (65.), Deivid (80.)

Skład:

Demirel - Turaci, Lugano, Edu, Vederson; Maldonado, Aurelio, Boral (54. Kazım); Deivid, Kezman (72. Senturk), Alex

Trener: Zico


2 : 1

0
:
1


2 kwietnia 2008 godz. 20:45
Sukru Saracoglu
Sędzia: Claus Bo Larsen

Bramki:

Deivid (13. - samobój)

Skład:

Cudicini - Essien, Terry, Carvalho, Cole; Ballack, Makelele, Lampard (76. Mikel); Malouda, Drogba, Cole (86. Anelka)

Trener: Abraham Grant



Sen Fenerbahce trwa
misza
W tym sezonie w Stambule przegrywały Inter, PSV i Sevilla, w środę Fenerbahce nie dało także rady Chelsea.
Bitwa o Anglię Z czuba, ale na żywo

A przez większość spotkania to ona atakowała, ale świetnych okazji nie wykorzystali Drogba i Lampard. Fenerbahce długo głównie się broniło. Pozbawione kontuzjowanego Roberto Carlosa skrzydła praktycznie nie istniały. Niewidoczny był Mateja Kezman, Aleksa stać było tylko na niecelne strzały. Trzeci z ofensywnego tercetu Fenerbahce - Deivid w pierwszej połowie pokazał się raz. W 13 minucie po dośrodkowaniu Florenta Maloudy Brazylijczyk próbował wybić piłkę, ale nie trafił w nią czysto i pokonał zaskoczonego Demirela.

Ale im bliżej było do końca meczu, tym Turcy więcej atakowali. W pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału, w drugiej - cztery. To wtedy Mehmet Aurelio fantastycznie zagrał do Colin Kazim Richards, a ten urodzony w Anglii Turek pokonał Carlo Cudiciniego. Dla Richardsa to najważniejszy gol w życiu. W Anglii grał w Brighton i Sheffield United. Od środy w Turcji jest bohaterem.

Ale nie takim jak Deivid. Brazylijczyk, po strzeleniu gola samobójczego zupełnie zgasł. Gdy się obudził, strzelił prawdopodobnie najładniejszego gola tej edycji Ligi Mistrzów. Na kilka minut przed końcem stojąc 30 metrów przed bramką uderzył fantastycznie. Nie było przy nim ani jednego obrońcy Chelsea, chyba żaden z nich nie wierzył, że z takiej odległości można strzelić gola. Cudicini był bez szans.

Za tydzień w Londynie do awansu wystarczy Fenerbahce bezbramkowy remis. Chelsea będzie grała o uratowanie sezonu, w którym przegrało finał Pucharu Ligi, odpadło z Pucharu Anglii i ma małe szanse na mistrzostwo. Jeśli się nie uda w klubie dojdzie do rewolucji. W Fenerbahce nie będzie jej na pewno. Prezes Aziz Yilidrim dostał w tym sezonie dowód na to, że warto było wpompować w klub kilkaset milionów dolarów. I będzie wkładał kolejne.

Rezerwowy z wdziękiem słania okradł Arsenal

Brak komentarzy: