środa, 2 kwietnia 2008

Senat wyraził zgodę na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego

awe, jg, rik, PAP
2008-04-02, ostatnia aktualizacja 2008-04-02 14:50

Senat wyraził zgodę na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego. "Za" głosowało 74 senatorów, 17 było przeciw, 6 wstrzymało się od głosu. Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz po tym, jak senatorowie wyrazili zgodę na ratyfikację, podpisał ustawę upoważniającą prezydenta do ratyfikacji Traktatu.

Zobacz powiekszenie
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Donald Tusk




Zapowiedział, że przekaże ustawę Lechowi Kaczyńskiemu i wyraził nadzieję, że prezydent ją podpisze. Wcześniej klub PiS podjął decyzję o poparciu ustawy ratyfikacyjnej - poinformował w czasie debaty wicemarszałek Zbigniew Romaszewski - Dzisiaj dobry dzień w Senacie - powiedział Donald Tusk.

- Klub PiS podjął decyzję o poparciu ratyfikacji Traktatu z Lizbony przy zachowaniu wątpliwości pozostania wiernym własnym przekonaniom - zastrzegł Romaszewski. Senator przyznał, że kwestia ratyfikacji traktatu wzbudziła liczne kontrowersje. Zwracał uwagę w swym przemówieniu, że zróżnicowanie cywilizacyjne, tradycje, narodowe, a także stopień rozwoju gospodarczego poszczególnych państw UE powodują różne problemy dla integracji. Senator PiS zwrócił uwagę, że czym innym jest gospodarka krajów rozwiniętych, a czy innym jest gospodarka krajów rozwijających się. Jego zdaniem, kraje bogate, o dużym doświadczeniu w gospodarce rynkowej i kapitale, mogą bardzo łatwo uzyskiwać hegemonię na rynkach rozwijających się.





Tusk: Prezydent wykazał się i refleksem

Premier Donald Tusk powiedział w Senacie, że rząd podjął prace nad projektem ustawy, będącej ostatnim elementem kompromisu mającego doprowadzić do ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Zapewnił senatorów, że jego rząd i partia chcą szybko nad nią pracować. Chodzi o nowelizację ustawy z 2004 r. o współpracy rządu z parlamentem w sprawach członkostwa Polski w UE. Premier przypomniał, że elementem porozumienia, którego ramy starał się zakreślić z prezydentem, jest gwarancja gotowości ze strony rządu i PO "do wspólnej szybkiej pracy nad kolejną ustawą". - Rezultatem tej pracy powinno być poczucie stabilności rozwiązań, jakie Polska przyjmując Traktat Lizboński uznała za szczególnie wartościowe ze swojego punktu widzenia - wyjaśnił szef rządu. - Tę deklarację przed państwem chcę powtórzyć - oświadczył. - Prace - także w rządzie - nad projektem takiej ustawy podjęliśmy tak, aby także zobowiązanie, że będzie to szybko stało się zobowiązaniem wykonalnym - zaznaczył premier. W swoim wystąpieniu Tusk pozytywnie mówił też o prezydencie. Jak ocenił, w finale całej sprawy związanej z ratyfikacją traktatu "prezydent wykazał się i refleksem, i właściwą inicjatywą".

Bender: Przyjęcie Traktatu - kolejny zabór Polski

- Dokonuje się zabór Polski - przestrzegał senator PiS Ryszard Bender w czasie debaty w Senacie. Bender zaapelował do senatorów o głosowanie przeciwko ratyfikacji Traktatu. Według niego, Polska powinna doprowadzić do renegocjacji Traktatu, inaczej pozbawi się suwerenności. Zdaniem Bendera, przyjęcie Traktatu nie jest "jeszcze" rozbiorem naszego kraju "przez poszczególne znaczące państwa Unii Europejskiej", ale Polska i tak straci suwerenność, a nasza niepodległość zostanie ograniczona. - Uchwaliwszy Traktat w obecnej, złej wersji, tracimy suwerenność, marginalizujemy naszą niepodległość, państwo nasze wchodzi do rzędu jakiś średniaków - mówił senator. - Apeluję o głos sprzeciwu przeciwko temu Traktatowi - podkreślił. - Dajmy szansę na wynegocjowanie większej, pełniejszej suwerenności, którą w tej chwili tracimy - przekonywał. Według niego, UE na mocy Traktatu Lizbońskiego stanie się "państwem", a Polska staje się "tego państwa prowincją".



Ilu senatorów przeciw?

Przyjęcie ustawy wymagło większości 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy senatorów. Oznacza to, że przy 100-procentowej frekwencji, potrzeba co najmniej 66 głosów. PO ma w Senacie 59 przedstawicieli, PiS - 37. Niezrzeszeni są marszałek Bogdan Borusewicz, Lucjan Cichosz (startował z listy PiS) i Włodzimierz Cimoszewicz.

Wczoraj ratyfikacyjną uchwalił Sejm. W głosowaniu poparło ją 384 posłów, przeciw było 56 posłów (wszyscy z klubu PiS), od głosu wstrzymało się 12 osób (również z PiS).

- Około 15 senatorów Prawa i Sprawiedliwości może głosować przeciwko ustawie upoważniającej prezydenta do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego - mówił w radiu RMF FM Zbigniew Girzyński, jeden z 56 posłów PiS, którzy w Sejmie byli przeciwko tej ustawie. Girzyński był pytany, ilu senatorów PiS będzie przeciwko ustawie ratyfikacyjnej: ok. 10 czy ok. 30. - Myślę, że gdzieś po środku - odparł poseł. - Czyli około piętnastu? - dopytywał dziennikarz. - Tak sądzę - powiedział Girzyński. Dodał, że cieszy się, iż bliski mu pogląd na temat funkcjonowania Unii Europejskiej jest w PiS "silnie reprezentowany".

Powstanie "klub Radia Maryja'?

Dopytywany, czy grupa parlamentarzystów PiS przeciwnych traktatowi stworzy "jakąś instytucję wewnątrzpartyjną", powiedział: "nie przypuszczam, żeby taka instytucja była w tej chwili potrzebna". - Partia Prawa i Sprawiedliwość jest formacją szeroką, w której świetnie wszyscy znajdują swoje miejsce i nie muszą, przynajmniej nie musieli do tej pory, tworzyć w tym celu jakichś odrębnych struktur - dodał Girzyński. Na pytanie, czy może powstać w Sejmie poselski "zespół Radia Maryja" Girzyński odparł: "w tej chwili nie rozważa się tego typu rzeczy".

Brak komentarzy: