rik, PAP
2008-06-19, ostatnia aktualizacja 2008-06-19 08:20
Według prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego "wściekła obrona" przed książką IPN nt. Lecha Wałęsy świadczy o tym, że jest ona ciosem w establishment, od kilkunastu lat oparty na "radykalnym kłamstwie".
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Jak esbecy fałszowali kwity na Wałęsę (19-06-08, 01:00)
- Życiński o książce IPN: Takie publikacje mogą w przyszłości być powodem do wstydu (18-06-08, 19:11)
- TVP wyemitowała film "TW Bolek", Wałęsa zażąda 20 mln zł (18-06-08, 18:05)
- "Polityczny cep" - media o rewelacjach historyków IPN (18-06-08, 12:32)
RAPORTY
- Ta książka jest ciosem w ten obraz, w obraz, który służy establishmentowi i stąd ta wściekła obrona - dodał prezes PiS.
J.Kaczyński pytany, czy w książce znajduje potwierdzenie, że Wałęsa na początku lat 70. był agentem SB, powiedział: "ja swoje zdanie wyrażałem na ten temat wielokrotnie już przed laty, także wtedy, kiedy Lech Wałęsa był prezydentem i podtrzymuję to zdanie". - Mi ta książka z tego punktu widzenia nie jest potrzebna, natomiast dobrze, że prawda zaczyna wdzierać się do polskiego życia publicznego, wdzierać się, bo jest zaciekły opór i można powiedzieć, że ta tama jest podtrzymywana, łatana i to już na zasadzie, że nic się nie liczy, żadne zasady, w tym także logiki. Ale jednak się wdziera i to jest bardzo optymistyczne - podkreślił szef PiS.
- Lech Wałęsa odegrał w latach 80. rolę bardzo wybitną i tego się w żadnym razie nie da zaprzeczyć, tylko to nie jest jedyny przypadek w historii i świata i Polski, osoby, której życiorys jest wysoce skomplikowany, to znaczy że są w nim części bardzo złe i bardzo dobre - zaznaczył b. premier. - Zawsze wtedy jest pytanie o finał, a tym finałem była prezydentura, a także i późniejsza działalność - i tutaj niestety muszę powiedzieć, że ten finał był bardzo zły - dodał.
Książka historyków IPN Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" ma ukazać się w poniedziałek nakładem IPN, na razie w nakładzie ok. 4 tys. egzemplarzy.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz