sobota, 14 czerwca 2008

Rozwody umilą w Katowicach sądowe ogrody

Tomasz Malkowski
2008-06-13, ostatnia aktualizacja 2008-06-13 21:06

Monumentalna bryła Sądu Okręgowego przy ul. Francuskiej jest już prawie gotowa. W środku trwają ostatnie prace wykończeniowe. Budynek mimo surowych elewacji skrywa przyjazne wnętrza, jego dziedzińce powoli zamieniają się w zielone oazy

Zobacz powiekszenie
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
Autorzy projektu Tomasz Studniarek i Małgorzata Pilinkiewicz
SERWISY
Budowa olbrzymiego Sądu Okręgowego zbliża się po trzech latach prac do finiszu. Dziś już można stwierdzić jaki to gigant. Budynek to prostopadłościan szeroki na prawie 40 metrów i długi na 115 metrów, dłuższy więc niż pełnowymiarowe boisko piłkarskie. Obiekt powstał pomiędzy ulicami Francuską, a Damrota. Od tej pierwszej ma 6 kondygnacji, od Damrota widać już tylko pięć, bo najniższa zagłębia się w wyższym tam terenie. Podziemna część pomieści archiwa i parkingi dla pracowników.

Gotowe są już elewacje. Architekci z katowickiej pracowni Archistudio Studniarek+Pilinkiewicz zaprojektowali je jako gładkie płaszczyzny z betonu we frontach i z szarej cegły klinkierowej na dłuższych bokach.

Katowicki sąd będzie miał dwa wejścia, petenci będą wchodzić od ul. Francuskiej. Tutaj front ma kształt wysokiego na 25 metrów portalu. Szklana elewacja jest wycofana, flankują ją wystające skrzydła budynku z betonu architektonicznego. Wchodzący znajdą się w przestronnym holu, który biegnie przez całą długość budynku, aż do wejścia dla pracowników od strony ul. Damrota.

W holu znajdzie się szatnia, kawiarnia oraz punkty przyjmowania dokumentów. Hol umiejscowiony jest w środku dziedzińca budynku, ale nie styka się z jego elewacjami. To raczej niezależny, wstawiony pawilon o szklanych ścianach i konstrukcji z drewna klejonego. Dzięki takiemu rozwiązaniu pomiędzy ścianami holu, a właściwego budynku powstały wąskie ogrody. Z holu wystrzeliwują 3 wieże klatek schodowych, znów ze szklanymi ścianami ujętymi w drewnianą konstrukcję. Kiedy wchodzi się na piętro ukazuje się dach holu, który również zamieni się w ogród. Właśnie trwa nasadzanie roślin.

Dziedziniec ma elewacje podobne do tych zewnętrznych, z tej samej szarej cegły i z równym rytmem bardzo wysmukłych okien. Pojawia się też okładzina z drewna cedrowego na pionach windowych. - Staraliśmy się ograniczyć gamę kolorów do dwóch podstawowych. Z jednej strony to szarość ścian z betonu, cegieł i posadzek przemysłowych, z drugiej ocieplają je drewno konstrukcji, cedrowe okładziny i drewniane wyposażenie budynku. To takie zderzenie surowości z przyjaznością. Zieleń dziedzińców doda budynkowi oddechu i umili przebywanie w budynku - tłumaczy architekt Tomasz Studniarek, który wraz z Małgorzatą Pilinkiewicz jest autorem projektu. Ten kontrast materiałowy niejako odwzorowuje pracę sądu, który musi działać zgodnie ze sztywnymi paragrafami, ale zarazem nie może zapomnieć o człowieku.

Budynek ma bardzo funkcjonalne rozwiązania. Rozdzielono korytarze dla pracowników sądu od tych, z których będą korzystać petenci. Sędziowie mają pokoje na ostatnim piętrze i oddzielnymi klatkami schodowymi schodzą prosto do sal sądowych. Otwarte klatki schodowe dla petentów, duży hol - ułatwią orientację w budynku, który ma około 15 tys. metrów kwadratowych powierzchni.

Dotychczas Sąd Okręgowy zajmował kilka budynków porozrzucanych po Katowicach. Teraz wszystkie wydziały z wyjątkiem karnych zostaną przeniesione do nowego gmachu. - Wydział karny pozostanie w zabytkowym budynku przy Andrzeja, będzie miał teraz znacznie więcej miejsca, bo obecnie panuje tam straszliwa ciasnota. Zostaje na miejscu, bo obok jest budynek aresztu. Natomiast do naszego starego budynku przy ul. Francuskiej przeprowadzi się Sąd Rejonowy Katowice-Wschód - tłumaczy Krzysztof Zawała, rzecznik prasowy SO w Katowicach. Do nowego budynku przeprowadzi się w sumie kilkanaście wydziałów, w tym cywilny, gospodarczy, rodzinny, ubezpieczeń.

- Nie możemy się już doczekać, bo w końcu otrzymamy lepsze warunki pracy. Przeprowadzkę planujemy zrobić na początku 2009 roku. Oznacza ona także korzyść dla mieszkańców. Większa liczba sal rozpraw znacznie przyspieszy prace sądu - zapewnia Zawała.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Brak komentarzy: