Bank zrezygnował z orędzia premiera
wtorek 16 września 2008 03:18
Aktor w spocie Banku Pocztowego parodiuje wadę wymowy Donalda Tuska, polegającą na charakterystycznym artykułowaniu głoski "r". Odwołuje się do sloganów Platformy Obywatelskiej oraz wystąpień premiera. "Oszczędzajcie, by żyło się lepiej" - przekonuje. Pada też aluzja do wypowiedzi premiera o podróży życia, bo Tusk tak nazwał swój wyjazd do Peru, za co został skrytykowany przez media - odnotowuje dziennik.
W innym fragmencie spotu można usłyszeć sformułowanie użyte przez Tuska w czasie kampanii wyborczej do parlamentu: "Polacy zasługują na cud gospodarczy". W dodatku aktor wymienia produkty, które można będzie kupić dzięki oszczędzaniu: ziemniaki, jabłka, kurczaki, gaz ziemny i benzynę. O wzrost cen tych właśnie produktów pytał Donald Tusk Jarosława Kaczyńskiego podczas debaty telewizyjnej poprzedzającej wybory parlamentarne.
Jak ustaliła gazeta, reklama początkowo spodobała się bankowi, jednak ostatecznie nie zdecydowano się na jej emisję. Dlaczego?
"Zrealizowany materiał nie odpowiadał wstępnej koncepcji banku ze względów merytorycznych i jakościowych" - poinformował gazetę Robert Skrzypek, rzecznik prasowy Banku Pocztowego.
Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika też, że gotowy materiał miał oglądać sekretarz stanu w kancelarii premiera Zbigniew Derdziuk. Nie zaprzecza, ale nie chce o sprawie rozmawiać.
Podobne reklamy nazywane są wiralami. Celowo odrzucone przez zamawiającą je firmę, prędzej czy później trafiają do sieci - gdzie robią furorę w atmosferze skandalu. Wiadomo przecież, że to, co zakazane, jest bardziej atrakcyjne. Efekt jest podwójny - nie dość, że to człowiek szuka w sieci reklamy (z reguły jest na odwrót), to jeszcze ją uważnie ogląda, a potem pokazuje znajomym.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz