piątek, 18 września 2009

Górnik: w tej kopalni fałszują wskazania czujników metanu

18:36, 18.09.2009 /tvn24.pl, TVN24

"OSTRZEGAŁEM DYREKCJĘ NIKT NIC NIE ZROBIŁ"

TVN24
TVN24 dotarła do nagrań wykonanych w kwietniu tego roku, które pokazują przekroczenia dopuszczalnego poziomu metanu w kopalni "Wujek-Śląsk". - Informowałem dyrekcję i przełożonych o przekroczeniach, ale nikt nie reagował - mówi nam pracownik kopalni odpowiedzialny za pomiary. Mężczyzna poinformował o sprawie organa ścigania, w tym ABW.

Do 12 wzrosła liczba ofiar po katastrofie w kopalni "Wujek-Śląsk" w Rudzie... czytaj więcej »
Nagrania - które według mężczyzny powstały w kwietniu tego roku - pokazują czujniki metanu wskazujące kilkukrotne przekroczenie norm. - Zostałem wysłany na ścianę i moim zadaniem było sprawdzenie, czy na czujnikach metanometrycznych stężenie nie przekracza dwóch procent - mówi TVN24 były górnik, który mierzył poziom metanu. Według niego, czujniki były chowane w wylotach świeżego powietrza, dzięki czemu ich wskazania były niższe.


- Jeśli czujnik wskazywał powyżej dwóch procent, aparatura wyłączała prąd w danym odcinku kopalni. Nic takiego się jednak nie działo, bo chowano wskaźniki - dodaje.

Z filmu wynika, że prawdziwe stężenie wynosiło 9 proc.

Górnik opowiada o fałszowaniu czujników metanu (TVN24)
Kogo górnik powiadomił?


"Nie widzę konkretnego człowieka"

Rzecznik kopalni zaprzecza, że fałszowano wskazania czujników. - Nie ma takiej możliwości.

Pytany o zarzuty górnika stwierdził: - Nie widzę konkretnego człowieka, trudno mi komentować. Powinien oddać sprawę do sądu.

ABW: było takie doniesienie

Andrzej Bielecki, rzecznik kopalni zaprzecza stawianym zarzutom
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdza, że w kwietniu do agencji trafiło zawiadomienie górnika. - Przekazaliśmy informacje do Wyższego Urzędu Górniczego i na Komendę Główną Policji - wyjaśnia Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska rzecznik ABW. Tłumaczy, że agencja nie mogła zająć się sprawą, bo nie leży ona w zakresie jej kompetencji.


12 górników nie żyje
W katastrofie w kopalni "Wujek" zginęło w piątek dwunastu górników, część z nich zmarła w drodze do szpitala. Według danych Wyższego Urzędu Górniczego, łącznie ucierpiało 50 osób.

Przyczyną wypadku - według wstępnych ocen - był prawdopodobnie zapłon metanu. Kopalnia nie wyklucza jednak wybuchu. Do tragicznej sytuacji doszło rzy ścianie V w pokładzie 409 na poziomie 1050 dawnej kopalni "Śląsk" w Rudzie Śląskiej - Kochłowicach. To obecnie część kopalni "Wujek", należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW)

boy//mat

Brak komentarzy: