03.07.2013 , aktualizacja: 03.07.2013 17:33
Wraca temat sprowadzenia polskiego złota z Anglii do Polski. NBP odpowiada inicjatorom akcji Oddajcienaszezloto.pl, że złoto trzymane w Londynie ułatwia zawieranie transakcji i handel złotem.
Kilka metrów pod ulicami Londynu kryje się jeden z najbezpieczniejszych skarbców na świecie, którego nie otworzyłby sam Henryk Kwinto.
To właśnie tam, w sejfie Banku Anglii zdeponowana jest większość z ponad 100 ton polskiego złota. Jedna z firm zajmująca się komercyjnym handlem kruszcem wystosowała list do prezesa NBP, w którym wyraża swoje "zatroskanie ryzykiem, jakie niesie ze sobą przechowywanie polskich rezerw złota poza granicami kraju. (...) w ramach wzmacniania własnej waluty dąży się do przechowywania złota w krajowych skarbcach, tak by było zawsze dostępne".

Logo akcji Oddajcie Nasze Złoto
Pomysł przyszedł z Niemiec
Inicjatorów akcji Oddajcienaszezloto.pl zainspirowali nasi zachodni sąsiedzi. Klika miesięcy temu media obiegła informacja, że "Niemcy idą po swoje złoto". Rzeczywiście urzędnicy Bundesbanku po raz pierwszy w historii zjechali do skarbców banków Federal Reserve w Nowym Jorku, Banku Anglii oraz paryskiego Banku Francji, by doliczyć się prawie 2 tys. ton złota (to 70 proc. tego, co posiadają Niemcy).
W maju ubiegłego roku po kilkudziesięciu latach niemiecki odpowiednik Najwyższej Izby Kontroli (Federalna Izba Obrachunkowa) nakazała nie tylko przeliczenie złota, ale też zarekomendowała sprowadzenie go do kraju. Reparacyjne nastroje podsycała bulwarowa prasa i w styczniu Niemcy ostatecznie stwierdzili, że wolą je trzymać u siebie. Do 2020 r. chcą połowę swoich rezerw trzymać we Frankfurcie, a resztę w Nowym Jorku i Londynie. Żadnej sztabki nie zostawią za to we Francji. Powód? - Od czasu wprowadzenia strefy euro nie ma takiej potrzeby. Nie dokonujemy tak dużej liczby operacji wymiany walut, a sami rozbudowaliśmy swoje skarbce - głosi komunikat Bundesbanku. Niemcy przemilczają za to fakt, że trzymali złoto za oceanem na wypadek inwazji Związku Radzieckiego.
Złoto - idealne na czas kryzysu
Choć teraz niebezpieczeństwa już nie ma, ale faktem jest, że w czasach niepokojów na rynkach finansowych złoto jest w centrum uwagi. Od 2010 roku po raz pierwszy od 50 lat banki centralnezaczęły zwiększać zapasy złota. Przodowały jednak w tym kraje rozwijające się, które maję niewiele rezerw, m.in. Chiny, Rosja, Meksyk, Indie czy Turcja. Niemcy mają największe rezerwy złota, bo przez lata Amerykanie płacili nim za eksportowane do nich towary. - Rzeczywiście fizycznie złoto byłoby potrzebne właściwie, tylko gdyby Bundesbank chciał zacząć produkować złote zegarki - ironizował wtedy dziennikarz John Carney z CNBC.
Czy Polska powinna zatroszczyć się o swoje złoto? - Londyn jest głównym centrum finansowym, w którym odbywa się hurtowy obrót złotem, dlatego stało się powszechne przechowywanie złota wbanku centralnym Wielkiej Brytanii. Ułatwia to rozliczanie transakcji związanych z fizyczną dostawą złota. Przechowywanie złota w Polsce praktycznie wykluczałoby jego szybkie wykorzystanie - odpowiada NBP. Obecnie wartość polskiego złota to prawie 5 mld dol. Większość sztab trzymana jest w Londynie w skarbcach Banku Anglii. Reszta w skarbcu NBP przy ulicy Świętokrzyskiej.
Jak wyglądają polskie sztaby?
Jak podaje NBP, sztaba złota w standardzie "Good Delivery" (czyli taka, jaką najczęściej można zobaczyć na filmach) waży od 350 do 430 uncji, czyli w przeliczeniu średnio niecałe 12,5 kg. Każda sztabka ma numer seryjny i znak rafinerii, która ją wyprodukowała.

Ile Polska ma takich sztabek? Można to policzyć. Jeśli założymy, że średnia waga sztabki to 12,5 kg, a rezerwy złota wynoszą 100 ton, to oznaczałoby to, że Polska posiada 8 tys. sztabek.
Czy ktoś je kiedykolwiek przeliczył? NBP informuje Bank Anglii regularnie, przekazuje raport dotyczący zasobów złota NBP. Na życzenie Anglicy przedstawiają także szczegółową listę wszystkich sztab złota będących w posiadaniu NBP wraz z ich numerami oraz po każdej transakcji potwierdza zmianę zasobów złota NBP. Dodatkowo stan wszystkich aktywów finansowych NBP, w tym zasobów złota, podlega audytowi. Ile Bank Anglii liczy sobie za przechowywanie złota? Tajemnica.
W 2007 roku NBP chciał zbudować nowy skarbiec nazwany przez media polskim Fortem Knox po wojskowych terenach nad Zalewem Zegrzyńskim. Z planów wyszły nici, bo okazało się, że koszt budowy znacznie przewyższa kosztorys i wynosi pół miliarda złotych.
A skąd właściwie polskie złoto znalazło się w Londynie? Trafiło tam po wybuchu wojny, ale pomysły, by przenieść je na Wyspy, pojawiały się jeszcze przed wrześniem 1939 r. Ale wtedy ówczesne władze m.in. premier Felicjan Składkowski nie chciały o wywiezieniu złota słyszeć. Uważali, że to zbyt niebezpieczne, bo gdyby w razie wojny Polska wstrzymała spłatę swoich długów, to złoto mogłoby przepaść na rzecz wierzycieli. W praktyce w kraju złoto było jeszcze bardziej narażone na grabież ze strony Niemców czy Rosjan.
To właśnie tam, w sejfie Banku Anglii zdeponowana jest większość z ponad 100 ton polskiego złota. Jedna z firm zajmująca się komercyjnym handlem kruszcem wystosowała list do prezesa NBP, w którym wyraża swoje "zatroskanie ryzykiem, jakie niesie ze sobą przechowywanie polskich rezerw złota poza granicami kraju. (...) w ramach wzmacniania własnej waluty dąży się do przechowywania złota w krajowych skarbcach, tak by było zawsze dostępne".

Logo akcji Oddajcie Nasze Złoto
Pomysł przyszedł z Niemiec
Inicjatorów akcji Oddajcienaszezloto.pl zainspirowali nasi zachodni sąsiedzi. Klika miesięcy temu media obiegła informacja, że "Niemcy idą po swoje złoto". Rzeczywiście urzędnicy Bundesbanku po raz pierwszy w historii zjechali do skarbców banków Federal Reserve w Nowym Jorku, Banku Anglii oraz paryskiego Banku Francji, by doliczyć się prawie 2 tys. ton złota (to 70 proc. tego, co posiadają Niemcy).
W maju ubiegłego roku po kilkudziesięciu latach niemiecki odpowiednik Najwyższej Izby Kontroli (Federalna Izba Obrachunkowa) nakazała nie tylko przeliczenie złota, ale też zarekomendowała sprowadzenie go do kraju. Reparacyjne nastroje podsycała bulwarowa prasa i w styczniu Niemcy ostatecznie stwierdzili, że wolą je trzymać u siebie. Do 2020 r. chcą połowę swoich rezerw trzymać we Frankfurcie, a resztę w Nowym Jorku i Londynie. Żadnej sztabki nie zostawią za to we Francji. Powód? - Od czasu wprowadzenia strefy euro nie ma takiej potrzeby. Nie dokonujemy tak dużej liczby operacji wymiany walut, a sami rozbudowaliśmy swoje skarbce - głosi komunikat Bundesbanku. Niemcy przemilczają za to fakt, że trzymali złoto za oceanem na wypadek inwazji Związku Radzieckiego.
Złoto - idealne na czas kryzysu
Choć teraz niebezpieczeństwa już nie ma, ale faktem jest, że w czasach niepokojów na rynkach finansowych złoto jest w centrum uwagi. Od 2010 roku po raz pierwszy od 50 lat banki centralnezaczęły zwiększać zapasy złota. Przodowały jednak w tym kraje rozwijające się, które maję niewiele rezerw, m.in. Chiny, Rosja, Meksyk, Indie czy Turcja. Niemcy mają największe rezerwy złota, bo przez lata Amerykanie płacili nim za eksportowane do nich towary. - Rzeczywiście fizycznie złoto byłoby potrzebne właściwie, tylko gdyby Bundesbank chciał zacząć produkować złote zegarki - ironizował wtedy dziennikarz John Carney z CNBC.
Czy Polska powinna zatroszczyć się o swoje złoto? - Londyn jest głównym centrum finansowym, w którym odbywa się hurtowy obrót złotem, dlatego stało się powszechne przechowywanie złota wbanku centralnym Wielkiej Brytanii. Ułatwia to rozliczanie transakcji związanych z fizyczną dostawą złota. Przechowywanie złota w Polsce praktycznie wykluczałoby jego szybkie wykorzystanie - odpowiada NBP. Obecnie wartość polskiego złota to prawie 5 mld dol. Większość sztab trzymana jest w Londynie w skarbcach Banku Anglii. Reszta w skarbcu NBP przy ulicy Świętokrzyskiej.
Jak wyglądają polskie sztaby?
Jak podaje NBP, sztaba złota w standardzie "Good Delivery" (czyli taka, jaką najczęściej można zobaczyć na filmach) waży od 350 do 430 uncji, czyli w przeliczeniu średnio niecałe 12,5 kg. Każda sztabka ma numer seryjny i znak rafinerii, która ją wyprodukowała.

Ile Polska ma takich sztabek? Można to policzyć. Jeśli założymy, że średnia waga sztabki to 12,5 kg, a rezerwy złota wynoszą 100 ton, to oznaczałoby to, że Polska posiada 8 tys. sztabek.
Czy ktoś je kiedykolwiek przeliczył? NBP informuje Bank Anglii regularnie, przekazuje raport dotyczący zasobów złota NBP. Na życzenie Anglicy przedstawiają także szczegółową listę wszystkich sztab złota będących w posiadaniu NBP wraz z ich numerami oraz po każdej transakcji potwierdza zmianę zasobów złota NBP. Dodatkowo stan wszystkich aktywów finansowych NBP, w tym zasobów złota, podlega audytowi. Ile Bank Anglii liczy sobie za przechowywanie złota? Tajemnica.
W 2007 roku NBP chciał zbudować nowy skarbiec nazwany przez media polskim Fortem Knox po wojskowych terenach nad Zalewem Zegrzyńskim. Z planów wyszły nici, bo okazało się, że koszt budowy znacznie przewyższa kosztorys i wynosi pół miliarda złotych.
A skąd właściwie polskie złoto znalazło się w Londynie? Trafiło tam po wybuchu wojny, ale pomysły, by przenieść je na Wyspy, pojawiały się jeszcze przed wrześniem 1939 r. Ale wtedy ówczesne władze m.in. premier Felicjan Składkowski nie chciały o wywiezieniu złota słyszeć. Uważali, że to zbyt niebezpieczne, bo gdyby w razie wojny Polska wstrzymała spłatę swoich długów, to złoto mogłoby przepaść na rzecz wierzycieli. W praktyce w kraju złoto było jeszcze bardziej narażone na grabież ze strony Niemców czy Rosjan.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz