piątek, 18 lipca 2014

SBU opublikowała rozmowy separatystów ws. zestrzelenia samolotu. Jest odpowiedź Rosji


Służ­ba Bez­pie­czeń­stwa Ukra­iny opu­bli­ko­wa­ła roz­mo­wy se­pa­ra­ty­stów, w któ­rych ci in­for­mu­ją się na­wza­jem o ka­ta­stro­fie ma­le­zyj­skie­go bo­ein­ga 777. - Tam leży morze ciał ko­biet i dzie­ci - mówi jeden z re­be­lian­tów. Z ich roz­mów wy­ni­ka, że sa­mo­lot ze­strze­li­li ko­za­cy z punk­tu kon­tro­l­ne­go Czer­nu­chi­no. Zgi­nę­ło 298 osób. Ro­sja­nie na­tych­miast ogło­si­li na­to­miast, że w oko­li­cach Do­niec­ka (po­łu­dnio­wy wschód Ukra­iny) roz­miesz­czo­no 27 sys­te­mów kie­ro­wa­nych ra­kiet zie­mia-po­wie­trze "Buk m1", które znaj­du­ją się na uzbro­je­niu ukra­iń­skiej armii.

"O go­dzi­nie 16.40 (15.40 czasu pol­skie­go) »Bies« ra­por­to­wał o ze­strze­lo­nym sa­mo­lo­cie swemu ku­ra­to­ro­wi, puł­kow­ni­ko­wi Głów­ne­go Za­rzą­du Wy­wia­du Szta­bu Ge­ne­ral­ne­go Sił Zbroj­nych Fe­de­ra­cji Ro­syj­skiej Wa­sy­lo­wi Ni­ko­ła­je­wi­czo­wi Gie­ra­ni­no­wi" – gło­szą na­pi­sy, po któ­rych na­stę­pu­je na­gra­nie roz­mo­wy, którą opu­bli­ko­wa­ła SBU.

"Do­pie­ro co ze­strze­li­li sa­mo­lot. Grupa »Mi­ne­ra«. Spadł za Je­na­ki­je­wo (mia­sto w ob­wo­dzie do­niec­kim)" – mówi Bie­zlier. Jego roz­mów­ca do­py­tu­je się, gdzie są pi­lo­ci sa­mo­lo­tu i kiedy do­kład­nie to na­stą­pi­ło.

Na­stęp­nie sły­chać roz­mo­wę z go­dzi­ny 16.33, w któ­rej wy­stę­pu­ją osoby o pseu­do­ni­mach "Major" i "Grek". Pierw­szy mówi, że sa­mo­lot ze­strze­li­li ko­za­cy z punk­tu kon­tro­l­ne­go w miej­sco­wo­ści Czer­nu­chi­no, na pół­noc od oko­lic miast Szach­tarsk i Torez, gdzie spa­dła ma­szy­na. "Major" re­la­cjo­nu­je "Gre­ko­wi", że wśród szcząt­ków zna­le­zio­no pierw­szą ofia­rę.

"To cywil" – mówi. "Jest to na sto pro­cent sa­mo­lot pa­sa­żer­ski" – do­da­je. "Major" oświad­cza potem, że zna­le­zio­no także do­ku­men­ty in­do­ne­zyj­skie­go stu­den­ta.

Ko­lej­na roz­mo­wa toczy się mię­dzy osobą, która przed­sta­wio­na zo­sta­ła jako "bo­jow­nik" a czło­wie­kiem o na­zwi­sku Ko­zi­cyn. "Oka­za­ło się, że jest to sa­mo­lot pa­sa­żer­ski. Spadł w re­jo­nie Hra­bo­wo, jest tam morze tru­pów ko­biet i dzie­ci. Ko­za­cy teraz to tam oglą­da­ją" – mówi "bo­jow­nik".

"W te­le­wi­zji mówią, że jest to niby ukra­iń­ski An-26, trans­por­to­wiec, ale mówią, że ma napis »Ma­le­zyj­skie linie lot­ni­cze«. I co on robił na te­ry­to­rium Ukra­iny?" – kon­ty­nu­uje.

"To ozna­cza, że przy­wo­zi­li szpie­gów. Nie ma co latać teraz, teraz idzie wojna" – od­po­wia­da na to Ko­zi­cyn.

Re­ak­cja USA

Głos w spra­wie zda­rze­nia za­bra­ły już Stany Zjed­no­czo­ne. USA uwa­ża­ją, że ma­le­zyj­ski sa­mo­lot, który roz­bił się na wscho­dzie Ukra­iny, zo­stał strą­co­ny ra­kie­tą zie­mia-po­wie­trze - po­wie­dzie­li agen­cji Reu­ters dwaj wyżsi przed­sta­wi­cie­le ame­ry­kań­skich władz.

Jak za­zna­czył jeden z nich, po­cho­dze­nie ra­kie­ty nie jest jasne. Od­mó­wił jed­no­cze­śnie dal­sze­go ko­men­to­wa­nia tej spra­wy i za­strzegł, by nie ujaw­nia­no jego toż­sa­mo­ści.

Na­to­miast drugi z roz­mów­ców Reu­te­ra za­de­kla­ro­wał, iż Wa­szyng­ton ma silne po­dej­rze­nia, że ra­kie­tę wy­strze­li­li wspie­ra­ni przez Rosję ukra­iń­scy se­pa­ra­ty­ści. Dodał, że nie ma żad­nych do­wo­dów na to, by ra­kie­tę wy­strze­li­ły ukra­iń­skie siły rzą­do­we lub by za­gi­nął im ja­ki­kol­wiek sys­tem ra­kie­to­wy.

Oświad­cze­nie MON Rosji

Ro­syj­skie sys­te­my obro­ny prze­ciw­ra­kie­to­wej 17 lipca nie były ak­tyw­ne w gra­ni­czą­cych z Ukra­iną re­gio­nach, sa­mo­lo­ty Sił Po­wietrz­nych Rosji nie prze­pro­wa­dza­ły tego dnia lotów – po­da­no w oświad­cze­niu Mi­ni­ster­stwa Obro­ny Rosji, które otrzy­ma­ła agen­cja RIA No­wo­sti.

W oświad­cze­niu po­da­no także, że Mi­ni­ster­stwo Obro­ny we­szło w po­sia­da­nie in­for­ma­cji, z któ­rych wy­ni­ka, że w oko­li­cach Do­niec­ka (po­łu­dnio­wy wschód Ukra­iny) roz­miesz­czo­no 27 sys­te­mów kie­ro­wa­nych ra­kiet zie­mia-po­wie­trze "Buk m1", które znaj­du­ją się na uzbro­je­niu ukra­iń­skiej armii. Mogą one nisz­czyć cele, które lecą na wy­so­ko­ści ponad 30 ki­lo­me­trów - po­da­je radio Głos Rosji.

Bo­eing 777 ma­le­zyj­skich linii lot­ni­czych zo­stał ze­strze­lo­ny wczo­raj póź­nym po­po­łu­dniem na te­ry­to­rium Ukra­iny, nie­da­le­ko od gra­ni­cy z Rosją. Na po­kła­dzie sa­mo­lo­tu znaj­do­wa­ło się praw­do­po­dob­nie 298 osób - nikt nie prze­żył. Do­rad­ca szefa MSW Ukra­iny oznaj­mił, że ma­le­zyj­ski sa­mo­lot zo­stał ze­strze­lo­ny ra­kie­tą zie­mia-po­wie­trze.

Putin obar­cza winą Ukra­inę

Pre­zy­dent Rosji Wła­di­mir Putin ob­cią­żył Ukra­inę od­po­wie­dzial­no­ścią za ka­ta­stro­fę na jej te­ry­to­rium, twier­dząc, że nie do­szło­by do tego, gdyby Kijów nie wzno­wił dzia­łań zbroj­nych prze­ciw­ko se­pa­ra­ty­stom.

- Bez­wa­run­ko­wo pań­stwo, na któ­re­go te­ry­to­rium to się stało, po­no­si od­po­wie­dzial­ność za tę strasz­ną tra­ge­dię - za­de­kla­ro­wał Putin w trans­mi­to­wa­nej przez te­le­wi­zję wy­po­wie­dzi.

- Do tej tra­ge­dii nie do­szło­by, gdyby na tej ziemi był pokój, gdyby nie wzno­wio­no dzia­łań bo­jo­wych na po­łu­dnio­wym wscho­dzie Ukra­iny - za­zna­czył ro­syj­ski pre­zy­dent.

Dodał jed­no­cze­śnie, że po­le­cił ro­syj­skim wła­dzom woj­sko­wym, "by udzie­li­ły nie­zbęd­nej po­mo­cy w śledz­twie do­ty­czą­cym tego prze­stęp­stwa.

Po­ro­szen­ko: to akt ter­ro­ry­stycz­ny

Pre­zy­dent Ukra­iny Petro Po­ro­szen­ko uznał ka­ta­stro­fę w ob­wo­dzie do­niec­kim na wscho­dzie Ukra­iny za akt ter­ro­ry­stycz­ny – po­in­for­mo­wał rzecz­nik szefa pań­stwa Swia­to­sław Ce­hoł­ko.

"Po­ro­szen­ko o ze­strze­lo­nym sa­mo­lo­cie: to nie jest in­cy­dent, nie ka­ta­stro­fa, lecz akt ter­ro­ry­stycz­ny" – na­pi­sał rzecz­nik na Twit­te­rze.

(PAP; RC; JM)

Brak komentarzy: