sobota, 3 listopada 2007

Polki pokonały Peruwianki 3-0

mik, pm
Łatwe i pewne zwycięstwo odniosły Polki w drugim swoim meczu Pucharu Świata. Drużyna Marco Bonitty wygrała 3:0 z Peru.
Porażka z Brazylią nie miała wielkiego wpływu na postawę Złotek. Polki wyszły na mecz Peru bardzo skoncentrowane, unikały błędów, dzięki czemu ich zwycięstwo nawet przez chwilę nie było zagrożone.

Tylko na początku pierwszego seta wydawało się, że Polki mogą mieć problemy, kiedy rywalki objęły prowadzenie 3:0. Złotka jednak szybko odzyskały inicjatywę i na pierwszą przerwę techniczną schodziły prowadząc 8:5. Peruwianki nie potrafiły sobie poradzić z dobrą zagrywką Marii Liktoras i Mileny Sauderk, co pozwoliło Polkom jeszcze powiększyć przewagę.

Drugi i trzeci set miały podobny przebieg. Polki szybko zdobywały przewagę i spokojne punktowały rywalki. Złotka górowały w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła - mocna zagrywka utrudniała rywalkom wyprowadzenie ataku, dobrze też funkcjonował polski blok. W ataku nie do zatrzymania była wybrana zawodniczką meczu Katarzyna Skowrońska-Dolata.

Polkom zdarzały się momenty przestojów, potrafiły jednak w porę się otrząsnąć. Jak w drugim secie, kiedy przed drugą przerwą techniczną Peruwianki zbliżyły się na dwa punkty przy stanie 13:11. Złotka zdobyły jednak trzy punkty z rzędu ponownie odskakując rywalkom.

PiS wraca do ratusza

Iwona Szpala
2007-11-02, ostatnia aktualizacja 30 minut temu

Aresztowany za korupcję były minister sportu w rządzie PiS Tomasz Lipiec chce wrócić do pracy w ratuszu. Podobnie jak 60 innych urzędników stołecznej ekipy Lecha Kaczyńskiego, którzy awansowali po wygranej PiS przed dwoma laty i korzystali z urlopu bezpłatnego

Lipiec za czasów stołecznej prezydentury Lecha Kaczyńskiego był dyrektorem Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. W 2005 r. dostał nominację na ministra sportu, jednak z samorządem nie rozstał się do końca - wziął urlop bezpłatny. - Tak zrobiło przeszło 60 osób z PiS-owskiej ekipy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które po wygranej braci Kaczyńskich w 2005 r. przeszły do wyższych urzędów - mówi Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydenta Warszawy. - Jeśli będą chcieli wrócić do samorządu, musimy im zaproponować takie same warunki, jakie mieli tu poprzednio.

W PO spodziewają się, że byłe PiS-owskie kadry upomną się o swoje. Spekulują, że do miasta będą chciały wrócić głównie osoby, które zajmowały wysokie stanowiska w administracji rządowej. Dla nich porażka PiS oznacza załamanie karier. - Wyjścia są dwa: praca dla miasta albo odejście za porozumieniem stron. To jednak wiąże się z kosztami, bo mają prawo do trzymiesięcznych odpraw - wyjaśnia Jóźwiak.

Jako pierwszy ze swoich praw postanowił skorzystać były minister sportu Tomasz Lipiec, jeszcze zanim upomniała się o niego prokuratura. Po tym, jak zdymisjonowano go z funkcji ministra sportu, nie pojawił się w ratuszu, choć miał tak obowiązek. Wykazał jednak czujność: gdy ratusz przysłał mu wypowiedzenie z art. 52 (dyscyplinarne), odwołał się do sądu pracy.

Czekaliśmy na pana Lipca tydzień, ale nie przyszedł

- Czekaliśmy na pana Lipca tydzień, ale nie przyszedł. Okazało się, że chce byśmy go przywrócili do pracy, choć formalnie ją porzucił - relacjonuje Jóźwiak.

Kolejnym urlopowanym, który chciałby zasilić ekipę Hanny Gronkiewicz-Waltz, jest Bartłomiej Szrajber, PiS-owski poseł ostatniej kadencji. Byłby to już kolejny powrót tego polityka w szeregi samorządowców. W 2001 r. po zdobyciu poselskiego mandatu wziął urlop bezpłatny jako wicedyrektor Żoliborza, a gdy przegrał kolejne wybory do Sejmu w 2005 r. ponownie został samorządowcem. - Pan Szrajber wraca na niezłych warunkach. Jest głównym specjalistą z pensją sięgającą 7 tys. zł brutto, którą ustalili jego PiS-owsy przełożeni. To stawka maksymalna - mówi Jóźwiak.

Zgłoszenie się byłego posła do ratusza wzbudziło spore zaskoczenie, bo o ile w 2005 r. wracał do miasta rządzonego przez PiS, to teraz miałby zasilić szeregi politycznej konkurencji. Pracowałby w gabinecie prezydenta, który tworzą najbardziej zaufani ludzie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Tam podejmowane są strategiczne decyzje, także polityczne. W dodatku, jak twierdzi Jóźwiak, nikt nie przypomina sobie, by Bartłomiej Szrajber wcześniej pracował u prezydenta.

To sytuacja ambarasująca obie strony

Szrajber twierdzi, że za czasów Lecha Kaczyńskiego "opracowywał analizy statystyczne". Zajęcie to nazywa "kilkumiesięcznym incydentem", który skończył się objęciem mandatu poselskiego po Mariuszu Kamińskim, gdy ten został szefem CBA. - W gabinecie prezydenta mogą mnie nie pamiętać, bo miałem pokój w piwnicy - przyznaje.

Mówi, że zanim wróci na samorządową posadę, chce porozmawiać z prezydent Gronkiewicz-Waltz. - To sytuacja ambarasująca obie strony. Uprzedziłem kolegów w PiS, że biorę sprawy we własne ręce i wracam do ratusza - mówi. - Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia z panią prezydent i jako były wybraniec narodu będę mógł coś wykreować. Zgłosiłem, że jestem do dyspozycji od stycznia. Na razie korzystam z trzymiesięcznej odprawy, która przysługuje byłym posłom.

Ustrój polityczny Bośni i Hercegowiny

Zgodnie z warunkami porozumienia z Dayton, utworzono dwa organizmy państwowe, zwane entitetami: Federację Bośni i Hercegowiny (FBiH) oraz Republikę Serbską (RS). Federacja BiH zajmuje 51 % terytorium kraju , a jej ludność stanowią Bośniacy wyznania muzułmańskiego oraz bośniaccy Chorwaci wyznania katolickiego. Pozostałe 49 % obszaru zajmuje Republika Serbska, której ludność stanowią bośniaccy Serbowie wyznania prawosławnego. W 2000 roku wydzielono trzecią jednostkę terytorialną - neutralne miasto Brčko, będące kondominium dwóch entitetów pod nadzorem międzynarodowym.

Zgodnie z konstytucją BiH jest republiką parlamentarną. Władzę prezydencką sprawuje trzyosobowy urząd prezydencki ze zmieniającym się co osiem miesięcy przewodniczącym, którymi są na zmianę przedstawiciele trzech narodowości: serbskiej, bośniackiej i chorwackiej.

Władzę wykonawczą sprawuje rząd, którego członkowie mianowani są przez prezydenta i zatwierdzani przez wyższą izbę parlamentarną (House of Representatices), której członkowie wybierani są w wyborach bezpośrednich. Sąd Konstytucyjny oraz posłowie niższej izby parlamentarnej (House of Peoples) mianowani są przez rządy entitetów. Rząd BiH, w skład którego wchodzi 8 ministrów i premier, odpowiada za politykę zagraniczną, wdrażanie ustaw obowiązujących oba entitety, imigrację, wdrażanie prawa karnego międzynarodowego i wewnątrz entitetów, politykę pieniężną, handel zagraniczny, dług zagraniczny oraz transport i komunikację pomiędzy entitetami.

Funkcję wspierającą i kontrolną pełni Urząd Wysokiego Przedstawiciela (OHR) działający w imieniu Unii Europejskiej, USA, Wlk. Brytanii, Niemiec, Francji Japonii, Holandii i innych krajów, a także w imieniu ONZ i OBWE.

OBWE sprawowała nadzór nad przygotowaniem i przeprowadzeniem w BiH wyborów powszechnych w latach 1996, 1998 i 2000 oraz wyborów do władz miejskich w latach 1997, 2000 i 2002. Nadzór ten sprawowany był poprzez Tymczasową Komisję Wyborczą, najdłużej funkcjonującą wielonarodową instytucję w BiH. Zadania tej komisji obejmowały szkolenie i wsparcie finansowe lokalnych komitetów wyborczych, kontrolę rejestracji wyborców, uwierzytelnianie partii i kandydatów, instruowanie wyborców, szkolenie i rozmieszczanie międzynarodowych obserwatorów, realizacja wyników wyborów. Wybory te były częścią procesu odbudowy i pomogły w ustanowieniu demokratycznych instytucji i społeczeństwa obywatelskiego w BiH.

Po wyborach przeprowadzonych w 2000 roku, Tymczasowa Komisja Wyborcza pomogła władzom BiH w utworzeniu własnej Krajowej Komisji Wyborczej BiH oraz jej sekretariatu. W wyborach przeprowadzonych latach 2002 i 2003 OBWE spełniała rolę już tylko doradczą. Przejęcie przez władze lokalne odpowiedzialności za realizację prawa wyborczego stanowi kolejny krok na drodze do demokracji.

Parlament
Izba Reprezentantów Izba Narodów
FbiH 28 przedstawicieli
RS 14 przedstawicieli
5 osób narodowości bośniackiej
5 osób narodowości chorwackiej
5 osób narodowości serbskiej

Rząd Prezydentura Sąd Konstytucyjny
Premier 9 ministrów 3 członków
pełniących funkcję
rotacyjnie
9 członków
(3 członków zagranicznych)

Okręg Brčko Federacja BiH Republika Serbska
Okręg na prawach państwa z własnym samorządem Prezydent i wiceprezydenci Prezydent i wiceprezydenci
Izba Narodowa
30 Bośniaków
30 Chorwatów
i innych narodowości
Izba Reprezentantów
140 członków
Zgromadzenie Narodowe
83 członków
Izba Reprezentantów
28 członków
Parlamenty kantonalne
10 kantonów
Źródło: "Investor Guide", Foreign Investment Promotion Agency, Sarajewo, 2004