mig, PAP
2008-02-23, ostatnia aktualizacja 2008-02-23 16:33
Jarosław Kaczyński podczas specjalnej konwencji Prawa i Sprawiedliwości podsumowującej pierwsze sto dni rządu Tuska nie szczędził słów krytyki pod adresem Platformy. - Trzeba ten spektakl zakończyć. A kiedy PO przestanie rządzić trzeba wrócić do budowania IV Rzeczpospolitej. - Miała być druga Irlandia, a jest czeski film - wtórował prezesowi PiS Tomasz Dudziński.
ZOBACZ TAKŻE
- Marcinkiewicz: Mocna czwórka dla rządu Tuska po 100 dniach (23-02-08, 12:07)
- Politycy komentują 100 dni rządu Tuska (23-02-08, 11:55)
- PiS użył piosenki "Donald marzy" bez zgody autorów (23-02-08, 15:15)
- CBOS: połowa Polaków uważa, że rząd Tuska jest lepszy niż poprzedni (22-02-08, 12:49)
- PiS atakuje rząd: Tworzycie polityczny Matrix (22-02-08, 10:58)
- Sto dni Tuska (21-02-08, 12:11)
Tuż przed rozpoczęciem konwencji z głośników rozbrzmiała słynna w ostatnich tygodniach piosenka Ivana Mladka i jego zespół Banjo Band w wersji przygotowanej przez Kabaret Pod Wyrwigroszem pt. "Donald marzy". PiS użył jej bez zgody autorów.
Uczestnikom konwencji rozdano raport podsumowujący 100 dni rządu zatytułowany "Puste obietnice, czyli 100 dni rządu Donalda Tuska". Jest to raport przygotowany przez biuro organizacyjne partii, jednak w PiS powstały dwa raporty na ten temat. Ostatecznie "światło dzienne ujrzał raport partyjny".
"100 dni rządu Donalda Tuska to pic, blaga i fotomontaż"
- PiS zajmuje się głównie PiS-em, a nie rządzeniem - powiedział Tomasz Dudziński.
- 100 dni rządu Donalda Tuska to pic, blaga i fotomontaż - uważa poseł PiS Stanisław Pięta.
Pięta w swoim wystąpieniu charakteryzował poszczególnych ministrów w rządzie Tuska. - Minister Zbigniew Ćwiąkalski "ten sam, który pomagał (Henrykowi) Stokłosie, teraz awansuje nieudolnych prokuratorów - mówił Pięta.
- Szef dyplomacji Radosław Sikorski, w którego ocenie - według Pięty - PiS to "niedorżnięta wataha", ma "sukcesy" m.in. w postaci przywrócenia festiwalu piosenki rosyjskiej w Zielonej Górze.
- "Gwiazda rządu" Tuska - według Pięty - to Julia Pitera odpowiedzialna za walkę z korupcją. "Minister Pitera jest naszym człowiekiem w PO" - ironizował Pięta, krytykując jej poczynania.
Poseł mówił też o "szlachetnej działalności PSL". Jak mówił, "za wagon słoniny" PSL sprzedałby prestiż Polski. "Zamiast ustaw - pustosłowie, zamiast rzetelnej pracy - nic" - powiedział.
Maks Kraczkowski ocenił z kolei działania rządu w dziedzinie gospodarki. Podsumował je jednym słowem - "porażka".
Podczas konwencji zaprezentowano też film, w którym m.in. zderzono zapowiedzi Donalda Tuska ze zdjęciami strajków celników i nauczycieli.
Kaczyński: I śmieszno i straszno"
- Obecną sytuację w Polsce można określić rosyjskim powiedzeniem "I śmieszno, i straszno" - powiedział prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. - Śmiejemy się, ale jesteśmy zaniepokojeni o Polskę.
- Polityk odpowiada za skutki swojego działania, nie może kierować się tylko doraźnymi interesami, sondażami - powiedział Kaczyński.
- Zebraliśmy się tutaj przede wszystkim dlatego, żeby dać wyraz naszemu niepokojowi o Polskę - powiedział b. premier. Jak podkreślił, w polityce obowiązuje "etyka odpowiedzialności".
- Dlatego musimy się tutaj dzisiaj wspólnie zastanowić, nad nadzieją i nad tym, co się może stać jeżeli ta nadzieja upadnie, bo nasz naród, przeżył już wiele zawodów" - powiedział szef PiS.
Czas skończyć ten spektakl
Jarosław Kaczyński skrytykował rządy Platformy. - Trzeba ten spektakl zakończyć. A kiedy Platforma przestanie rządzić trzeba wrócić do budowania IV Rzeczpospolitej - powiedział Kaczyński.
Kaczyński powiedział, że PiS jest "zbiorowym bohaterem" spektaklu propagandowego, jaki - jego zdaniem - PO serwuje Polakom od wyborów.
Szef PiS powiedział, że PO "nie rozumie i nie chce tolerować funkcjonowania jednego z podstawowych mechanizmów demokracji", którym jest opozycja parlamentarna.
Według niego, Platforma chce zepchnąć PiS, które jest jedyną "realną opozycją", do poziomu "opozycji koncesjonowanej". Oświadczył też, że PiS nigdy się na to nie zgodzi.
Jak mówił prezes PiS, PO, mówiąc np. o "zatopionych laptopach", nieustannie przedstawia propagandowy "spektakl, film". "Ten film ma też jednego zbiorowego bohatera, którym jesteśmy my, którym jest Prawo i Sprawiedliwość" - dodał J.Kaczyński.
Szef PiS powiedział także, że choć w ciągu 100 dni rząd prawie nic nie zrobił, to z samych zapowiedzi można już wyciągnąć pewne wnioski. Według niego, pierwszy to ten, że nowa ekipa jest prawie w ogóle nie przygotowana do władzy. Drugi - jak mówił - to powrót do rozumienia polityki "jako szereg transakcji mających przynieść korzyść jakiejś grupie". "To powrót do polityki transakcyjnej" - ocenił szef PiS. J.Kaczyński zaapelował też do premiera, aby - jak powiedział - "to się zmieniło".
Rząd Tuska nieprzygotowany do rządzenia
- Mamy przy władzy grupę, która do rządzenia nie jest przygotowana (...) Nie wystarczy się uśmiechać i nie wystarczą medialni doradcy, tu po prostu trzeba umieć pracować"- oświadczył b. premier. W jego ocenie ekipa Tuska, okazała się "bezradna".
Wspomniał, że Senat niedawno odwołał swoje posiedzenie. Według niego, to, zdarzenie nie świadczy ani o pracy senatorów, ani posłów. - To świadczy o rządzie (...) ta grupa okazała się wobec tych materii po prostu bezradna - podkreślił.
Szef PiS zaznaczył też, że rząd nie ma planu naprawy służby zdrowia - dziedziny, która jest jedną z najważniejszych dla społeczeństwa.
Wytknął też Platformie, że obiecywała podwyżki w sferze budżetowej, a teraz mówi, "że pieniędzy nie da".
W ocenie J.Kaczyńskiego, PO nie wprowadza reformy finansów publicznych, choć m.in. to było przyczyną sukcesu Irlandii, do której PO odwoływała się przed wyborami.
- Mówi się, że jest niezmiernie potrzebna (reforma finansów publicznych), a okazuje się, że żadnego projektu nie ma" - powiedział prezes PiS. Podkreślił, że PO ma trudności w deregulacji prowadzącej do "uchylania absurdalnych przepisów", ponieważ powstały dwa ośrodki, które miałyby to realizować. Jak dodał, chodzi o ośrodek rządowy i skupiony wokół posła PO Janusza Palikota, "kontrowersyjnego" - w ocenie J.Kaczyńskiego - polityka Platformy.
Prezes PiS jest zdania, że zostały odrzucone wszystkie zasady "racjonalizacji prywatyzacji", a minister skarbu Aleksander Grad to postać "bardzo specyficzna". Według J.Kaczyńskiego, prywatyzacja odbywa się obecnie według zasady "po prostu prywatyzujmy", nawet odrzucając - dodał - "zasady odnoszące się do bezpieczeństwa państwa".









