mig, PAP
2007-09-18, ostatnia aktualizacja 2007-09-18 18:47
Główni rywale w wyborach parlamentarnych na Ukrainie, przywódca prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz i stojąca na czele bloku swego imienia Julia Tymoszenko, obrzucili się niewybrednymi inwektywami.
Janukowycz nazwał Tymoszenko "krową", w zamian za co ta odpłaciła mu słowem "cham".Premier Janukowycz, spotykając się z wyborcami swojej partii w Winnicy (środkowa Ukraina) prosił, by nie ulegali populistycznym hasłom Bloku Julii Tymoszenko.
"Ona może jeździć na łyżwach, albo lepić garnki, ale nie potrafi zarządzać gospodarką" - powiedział Janukowycz, oceniając okres, kiedy Tymoszenko była premierem - od lutego do września 2005 r.
Zdaniem Janukowycza, kiedy Tymoszenko była szefem rządu, zachowywała się jak "krowa na lodzie".
Julia Tymoszenko nie zwlekała z odpowiedzią, chociaż i nie wdała się w osobistą dyskusję z Janukowyczem. Jej służba prasowa, w wydanym w godzinę po oświadczeniu premiera komunikacie napisała, że jego zachowanie nie dziwi.
"Prawie cały kraj wie, że więzienny pseudonim Janukowycza to "Cham". To wyjaśnia wszystko" - czytamy. W młodości Janukowycz był skazany za kradzież i pobicie.
Przed zaplanowanymi na 30 września wyborami parlamentarnymi Partia Regionów Ukrainy i Blok Julii Tymoszenko cieszą się największą sympatią ukraińskiego elektoratu. Według różnych sondaży ugrupowania te zdobędą w wyborach dwa pierwsze miejsca: na Partię Regionów gotowych jest zagłosować ok. 30 proc. wyborców, a Blok Tymoszenko poprze zapewne ok. 20 proc.
Promowany przez prezydenta Wiktora Juszczenkę blok Nasza Ukraina- Ludowa Samoobrona dostaje w badaniach przedwyborczych 8-10 proc. głosów.
Zdaniem komentatorów, pewna nerwowość polityków Partii Regionów spowodowana jest ekspansją bloku Tymoszenko we wschodniej Ukrainie, która była dotychczas bastionem ugrupowania Janukowycza.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz