mar, IAR
2007-10-03, ostatnia aktualizacja 2007-10-03 08:04
Premier zapowiedział, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory, będzie dążyć do zmiany konstytucji. Podkreślił, że tego wymaga naprawa Rzeczpospolitej. - Trzeba na przykład znieść "blokujący wpływ Trybunału Konstytucyjnego na różne zmiany" - powiedział premier w "Sygnałach Dnia".
POSŁUCHAJ
- Premier: Trzeba ograniczyć Trybunał (IAR, 00:28 0,22MB) (03-10-07, 08:12)
- Premier w PR (IAR, 00:27 0,21MB) (03-10-07, 08:12)
SERWISY
Premier powiedział, że - jego zdaniem - dotyczy to na przykład uprawnień dla korporacji zawodowych. Szef rządu uważa, że trzeba też zmienić przepisy dotyczące prawotwórstwa i uprawnień socjalnych. Premier zaznaczył, że oprócz tych podstawowych kwestii, należy też rozważyć problem "nie do końca jasnej" pozycji prezydenta w polskim systemie.
Dodał, że przy zmianach w konstytucji liczy na współpracę konserwatywnej części Platformy Obywatelskiej. - PiS, nawet jeśli będzie mogło rządzić samodzielnie, będzie dążyć do powstania koalicji do zmiany ustawy zasadniczej - powiedział.
Szef rządu powtórzył, ze nie zmierzy się, w debacie z Donaldem Tuskiem, jeśli ten nie spełni jego warunku odżegnania się od koalicji z LiD.
Ocenił też, że był górą w poniedziałkowej debacie z Aleksandrem Kwaśniewskim. Jak powiedział, w sondażach po debacie przegrał tylko minimalnie, a tymczasem w badaniach popularności były prezydent ma od niego zdecydowanie lepsze notowania.
Premier nie zgodził się z zarzutami, że debata przyczyniła się do wzmocnienia obozu lewicy.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz