Danny Szetela wszedł na boisko w 85 minucie spotkania USA - Szwajcaria i na pewno nie zagra już w reprezentacji Polski
ZOBACZ TAKŻE
- Łzy wściekłości polonijnych kibiców (17-10-07, 23:02)
- Francuz, co chce grać dla Polski (16-10-07, 23:00)
- Polacy wciąż walczą o Szetelę (15-10-07, 19:24)
- Polonia w USA apeluje do Szeteli (15-10-07, 14:51)
- Amerykanie wyprzedzają PZPN, powołali Szetelę (10-10-07, 16:20)
SERWISY
To, co zepsuł Janas, próbował naprawić Ebi Smolarek, który zachęcał młodszego kolegę z Racingu do gry dla Polski perspektywą występu na Euro 2008. Amerykańska Polonia zebrała ponad tysiąc podpisów pod prośbą, by Szetela grał dla Polski.
Ostatni obudził się PZPN. Prezes Michał Listkiewicz rozmawiał o jednym z najzdolniejszych amerykańskich piłkarzy z Leo Beenhakkerem. Holender obiecał, że jeśli Szetela będzie chciał grać dla Polski, zostanie sprawdzony. Listkiewicz rozmawiał także z asystentem trenera reprezentacji USA Piotrem Nowakiem. Były reprezentant Polski obiecał, że porozmawia z zawodnikiem. - Jeśli będzie miał jakieś wątpliwości, nie zagra ze Szwajcarią. Będzie miał więcej czasu do namysłu - obiecywał Nowak Listkiewiczowi.
W środę Szetela wszedł na boisko jako ostatni z Amerykanów. Jedynym piłkarzem, który został na ławce był Jay DeMerit.
Korespondencja z Nowego Jorku: Łzy wściekłości polonijnych kibiców





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz