az
2007-10-17, ostatnia aktualizacja 13 minut temu
- Wczoraj późnym wieczorem podjęliśmy zdecydowaną decyzję o usunięciu z Platformy tego rozmówcy pani posłanki Sawickiej, pana posła Pichety - powiedział w TOK FM lider PO Donald Tusk. Poseł Wojciech Picheta rozmawiał z zatrzymaną przez CBA posłankę PO Beatę Sawicką. Nagrania jego rozmów z posłanką Platformy ujawniło we wtorek CBA.
- Wczoraj późnym wieczorem podjęliśmy decyzję o usunięciu z Platformy posła Pichety, którego, delikatnie mówiąc, reakcja na wynurzenia pani Sawickiej nie była zadowalająca" - powiedział w środę Tusk w rozmowie z radiem TOK FM. - Nie mam żadnych zastrzeżeń co do charakteru pracy pana Pichety, słabo znam tego posła, natomiast to, że nie zareagował po jednak takich ewidentnych i bardzo dwuznacznych wypowiedziach pani posłanki, nie poinformował ani władz Platformy, ani np. prokuratury, to wystarczy, żeby uznać, że nie ma kwalifikacji na bycie posłem - dodał Tusk. Jego zdaniem, Sawicka i Picheta powinni zniknąć z polityki."Potraktowałem to jak science- fiction"
We wtorek szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński ujawnił nagrania z przeprowadzonej 1 października operacji kontrolowanego wręczenia łapówki Sawickiej (niezrzeszona, wcześniej PO) za ustawienie przetargu na zakup działki na Helu. W jednym z nagrań Sawicka rozmawia z, jak powiedział Kamiński, "kolegą z parlamentu". Szef CBA nie chciał ujawnić, kto był rozmówcą posłanki.
Z kilkudziesięciu godzin podsłuchów b. posłanki CBA zaprezentowało wczoraj osiem fragmentów i jeden film. Puszczono fragment rozmowy Sawickiej z anonimowym posłem PO. Miało z niej wynikać, że poseł też jest zainteresowany wejściem w korupcyjny układ ze sprzedażą nieruchomości na Helu. Szef CBA Mariusz Kamiński nie chciał podać nazwiska posła.
Burmistrz Helu miał się "nie napalić"
Rozmówcą Sawickiej okazał się Wojciech Picheta - lekarz z Myszkowa koło Częstochowy. Poseł przyznał tylko, że był z Sawicką na kursie, gdzie poznała ona agenta CBA. Dodał też, że być może rozmawiał z Sawicką o inwestycjach na Helu, ale "potraktował to jak science fiction". Dodał, że Sawicka oczekiwała od niego "znajomości, których nie miał". Podczas rozmowy z kolegą z Sejmu Sawicka miała m.in. powiedzieć, że jest szansa, by mogła załatwić sprawę (nie sprecyzowała jaką), ale dużo ryzykuje.
Prosiła go też o zaaranżowanie spotkania - według szefa CBA chodzi o spotkanie z burmistrzem Helu - tak by się "na nie napalił", a z drugiej strony by wiedział, że ona musi z tego "coś mieć". - Nie musisz mi dwa razy powtarzać, wiem wszystko - odparł rozmówca Sawickiej.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz