ms, PAP, IAR
2008-01-30, ostatnia aktualizacja 59 minut temu
Według wstępnych szacunków PKB w 2007 r. był realnie wyższy o ok. 6,5 proc. w porównaniu z 2006 r. - wynika z danych opublikowanych w środę przez Główny Urząd Statystyczny (GUS). Wiceminister finansów Stanisław Gomułka szacuje, że tempo wzrostu PKB w 2008 roku będzie zbliżone do 5,5 proc., mimo zawirowań na rynkach finansowych w ostatnim okresie.
ZOBACZ TAKŻE
- 'Minutes': Członkowie RPP optymistycznie ocenili perspektywy wzrostu PKB (24-01-08, 14:15)
- Zajdel-Kurowska: 5,5-proc. wzrost PKB w 2008 roku (10-01-08, 15:02)
- Bruksela pompuje nasze PKB (02-01-08, 20:39)
Tendencje wzrostowe - kreowane przez silny popyt krajowy, zarówno inwestycyjny, jak i konsumpcyjny - obejmowały wszystkie główne sektory gospodarki. Umocniły się pozytywne zmiany na rynku pracy - chodzi o wzrost liczby pracujących i nowych miejsc pracy oraz o spadek bezrobocia. Korzystniejsze niż przed rokiem były wyniki finansowe przedsiębiorstw, co umożliwiało poprawę wynagrodzeń i finansowanie inwestycji.
GUS zaznacza jednak, że podobnie jak w wielu innych krajach, w 2007 roku, wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych był wyższy niż w roku poprzednim.
Z wstępnych szacunków Urzędu wynika poza tym, że nasza gospodarka w zeszłym roku rozwijała się w tempie 6,5 procent. Wzrost PKB jest zgodny z przewidywaniami analityków. GUS przypomina, że w 2006 roku PKB wzrosło o 6,2 procent, a w 2005 roku 3,6 procent.
W 2007 roku inwestycje wzrosły o 22 procent. GUS zaznacza, że sprzyjała im między innymi dobra sytuacja ekonomiczno-finansowa przedsiębiorstw oraz środki pozyskiwane z kredytów bankowych.
W zeszłym roku poza tym umocniły się pozytywne tendencje w budownictwie mieszkaniowym.
GUS poinformował poza tym, że nadal szybko, choć w tempie niższym niż w trzech poprzednich latach, rosły obroty handlu zagranicznego.
Gomułka: tempo wzrostu PKB zbliżone do 5,5 proc.
Wiceminister finansów Stanisław Gomułka szacuje, że tempo wzrostu PKB w 2008 roku będzie zbliżone do 5,5 proc., mimo zawirowań na rynkach finansowych w ostatnim okresie.
Gomułka szacuje inflację w I kwartale 2008 r. na ok. 4-4,5 proc., w II połowie roku mniej; średnioroczna inflacja w 2008 powinna wynieść ok. 3,5 proc.
"Wynik jest bardzo dobry, takiego wyniku oczekiwaliśmy" - powiedział dziennikarzom Gomułka, komentując podane w środę dane o PKB za 2007 rok. GUS podał, że PKB wzrósł w 2007 roku o 6,5 proc.
"To jest drugi rok z rzędu, kiedy wykorzystywane były rezerwy wzrostu z ubiegłych lat; rezerwy stopniowo się wyczerpują, to już widać na rynku pracy. Oczekujemy jednak nadal wysokiego tempa inwestycji i niższego wzrostu wynagrodzeń" - powiedział Gomułka w środę dziennikarzom podczas konferencji PAIiIZ.
Zdaniem wiceministra, tempo wzrostu w 2008 roku będzie zbliżone do 5,5 proc. szacowanych przez rząd w ustawie budżetowej. "Jeżeli tempo wzrostu będzie bliższe 5 a nie 5,5 proc., to też nie będzie tragedii" - dodał.
"Wzrost popytu krajowego w tym roku boże być nawet wyższy niż zakładane w ustawie budżetowej" - powiedział. Dodał, że wyższa może być także inflacja średnioroczna.
"Oczekujemy, że w I kwartale inflacja będzie mieścić się w przedziale 4-4,5 proc., a w II połowie roku powinna być niższa. W skali całego roku inflacja średnioroczna powinna wynieść ok. 3,5 proc." - powiedział wiceminister.
Petru: Recesja w USA może obniżyć nasz wzrost
Zdaniem Ryszarda Petru ten rok powinien być także dobry ale już nie tak jak ubiegły. Analityk przewiduje, że zbliżająca się amerykańska recesja może negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy w Europie. To z kolei może wyhamować eksport z Polski do Europy i tym samym obniżyć wzrost gospodarczy w naszym kraju. Ryszard Petru nie sądzi jednak, by był on znacznie niższy niż 5 procent W 2006 roku PKB wzrosło o 6,2 procent, a w 2005 roku 3,6 procent.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz