s, IAR
2008-02-21, ostatnia aktualizacja 2008-02-21 08:09
W stolicy Pakistanu Islamabadzie rozpoczynają się dzisiaj rozmowy pomiędzy liderami Pakistańskiej Partii Ludowej, kierowanej przez Asifa Ali Zardariego i Pakistańskiej Ligi Muzułmańskiej Nawaza Sharifa. Będą one dotyczyć ewentualnego tworzenia wspólnego rządu.
Obie partie zdobyły w poniedziałkowych wyborach powszechnych największą liczbę mandatów w nowym Zgromadzeniu Narodowym.Jeżeli w czasie rozmów o koalicji dojdzie do porozumienia, które poprą mniejsze partie, przeciwne rządom prezydenta Perveza Musharrafa, to pozycja obecnego przywódcy kraju będzie zagrożona. Do odsunięcia Musharrafa z urzędu potrzeba dwóch trzecich głosów w Zgromadzeniu Narodowym. Taką większość będzie w stanie osiągnąć tylko koalicja kilku ugrupowań.
W ostatnich wypowiedziach liderzy dwóch największych partii wzywali prezydenta do dobrowolnego odejścia z urzędu. Musharraf nie bierze jednak pod uwagę takiej możliwości. Prezydent zapowiedział, że jest gotów współpracować z nowym rządem, który stworzy opozycja. Jednoczesnie doradcy Musharrafa próbowali wczoraj przekonać Zardariego do porzucenia planów zawarcia koalicji z Sharifem i do sojuszu z rządzącą dotychczas Ligą Muzułmańską.
Eksperci sądzą, że różnice pomiędzy ugrupowaniami Zardariego i Sharifa są na tyle duże, iż trudno będzie obu tym partiom zbudować trwałą koalicję. Jednocześnie analitycy zwracają uwagę, że dotąd Nawaz Sharif nie określił wyraźnie swego stosunku do ekstremizmu islamskiego i do wojny z terroryzmem. To zaś powoduje, że Stany Zjednoczone, wspierające Pakistan gospodarczo i militarnie, odnoszą się do jego ugrupowania nieufnie.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz