czwartek, 21 lutego 2008

Ivanović: Kostka boli, nie wiem czy zagram z Radwańską

qbi, REUTERS
2008-02-21, ostatnia aktualizacja 2008-02-21 08:41
Zobacz powiększenie
Ana Ivanović
Fot. FADI AL-ASSAAD REUTERS

- Kostka bardzo mnie boli. Nie mogę dobrze stanąć na nodze. Jeśli mam być szczera, to moja dalsza gra w turnieju jest pod znakiem zapytania - mówiła wczoraj wieczorem Ana Ivanović. Dziś o 13.30 ma grać o ćwierćfinał turnieju w Dausze z Agnieszką Radwańską. Nie wiadomo, czy dojdzie do meczu.

Jeśli Ivanović zrezygnowałaby z gry, to Polka awansowałaby od razu do ćwierćfinału imprezy z pulą nagród 2,5 mln dol, gdzie zmierzyłaby się ze zwyciężczynią meczu Venus Williams - Dominika Cibulkova.

Ivanović, która w Katarze jest rozstawiona z jedynką, wygrała w środę w II rundzie z Białorusinką Olgą Goworcową 6:3, 6:1, ale z kortu schodziła kulejąc. Na dwie piłki przed końcem meczu Serbka źle stanęła i prawdopodobnie skręciła kostkę. Kontuzja musiała być bolesna, bo Ivanović padła na kort i zalała się łzami. Dograła do końca cudem, z usztywniającym opatrunkiem założonym przez lekarza.

- Przeraziłam się. W pierwszej chwili myślałam, że w ogóle nie dokończę meczu II rundy. Na szczęście do końca były tylko dwie piłki. Ale po meczu okazało się, że nie wygląda to najlepiej - mówiła wczoraj Ivanović. Jej słowa cytuje agencja Reuters, która napisała też, że "Ivanović wyraźnie miała po spotkaniu kłopoty z poruszaniem się. Jej spotkanie z Agnieszką Radwańską jest wątpliwe".

Mecz z Polką, która w środę pokonała w II rundzie Włoszkę Tathianę Garbin, miał się zacząć na korcie centralnym w Dausze o godz. 13.30 polskiego czasu (15.30 w Katarze). Relację na żywo planuje Eurosport.

Sztab Any Ivanović decyzję o tym, czy grać, czy nie, podejmie prawdopodobnie ok. południa.

Brak komentarzy: