qbi, REUTERS
2008-02-21, ostatnia aktualizacja 2008-02-21 08:41
- Kostka bardzo mnie boli. Nie mogę dobrze stanąć na nodze. Jeśli mam być szczera, to moja dalsza gra w turnieju jest pod znakiem zapytania - mówiła wczoraj wieczorem Ana Ivanović. Dziś o 13.30 ma grać o ćwierćfinał turnieju w Dausze z Agnieszką Radwańską. Nie wiadomo, czy dojdzie do meczu.
ZOBACZ TAKŻE
- Turniej WTA w Dausze - Agnieszka Radwańska w 1/4 finału debla (20-02-08, 20:47)
- Radwańska zagra z Ivanović o ćwierćfinał! (20-02-08, 17:10)
SERWISY
Ivanović, która w Katarze jest rozstawiona z jedynką, wygrała w środę w II rundzie z Białorusinką Olgą Goworcową 6:3, 6:1, ale z kortu schodziła kulejąc. Na dwie piłki przed końcem meczu Serbka źle stanęła i prawdopodobnie skręciła kostkę. Kontuzja musiała być bolesna, bo Ivanović padła na kort i zalała się łzami. Dograła do końca cudem, z usztywniającym opatrunkiem założonym przez lekarza.
- Przeraziłam się. W pierwszej chwili myślałam, że w ogóle nie dokończę meczu II rundy. Na szczęście do końca były tylko dwie piłki. Ale po meczu okazało się, że nie wygląda to najlepiej - mówiła wczoraj Ivanović. Jej słowa cytuje agencja Reuters, która napisała też, że "Ivanović wyraźnie miała po spotkaniu kłopoty z poruszaniem się. Jej spotkanie z Agnieszką Radwańską jest wątpliwe".
Mecz z Polką, która w środę pokonała w II rundzie Włoszkę Tathianę Garbin, miał się zacząć na korcie centralnym w Dausze o godz. 13.30 polskiego czasu (15.30 w Katarze). Relację na żywo planuje Eurosport.
Sztab Any Ivanović decyzję o tym, czy grać, czy nie, podejmie prawdopodobnie ok. południa.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz