19:34, 03.02.2008 /onet.pl
PIŁKA NOŻNA: BUNDESLIGA

Piłkarze Shalke aż czterokrotnie cieszyli się z bramek
PAP\EPA
Dwa niedzielne spotkania 18. kolejki Bundesligi przyniosły mnóstwo emocji. W Gelsenkirchen wicemistrz nieoczekiwanie wysoko ograł mistrza, zaś w Bremie Werder sensacyjnie przegrał z VfL Bochum.
O meczu Schalke - Stuttgart dużo mówiło się już przed pierwszym gwizdkiem. Wszak wicemistrz podejmował mistrza. Gospodarze okazali się zdecydowanie lepsi i wygrali z VfB aż 4:1 (1:0). Na dwa gole Kevina Kurany'ego odpowiedział sprytnym strzałem z rzutu wolnego Antonio da Silva. To jednak było wszystko, na co stać było na Arena auf Schalke gości. W ostatnim kwadransie mistrzów dobili Heiko Westermann i debiutujący w Bundeslidze Brazylijczyk Ze Roberto.Do sensacji doszło w Bremie. Werder prowadził z VfL Bochum po golu Daniela Jensena. W drugiej połowie dwoma asystami popisał się nowy nabytek VfL, Shinji Ono. Japończyk obsłużył najpierw Benjamina Auera, a na cztery minuty przed końcem Anthara Yahię i goście nieoczekiwanie zgarnęli na boisku wicelidera trzy punkty. W zwycięskiej drużynie 74 minuty rozegrał Tomasz Zdebel, zaś Marcin Mięciel siedział na ławce rezerwowych.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz