2008-03-10, ostatnia aktualizacja 2008-03-11 08:04
Mecenas Leszek Piotrowski w programie "Teraz my" wymienił członków "zorganizowanej grupy przestępczej na szczytach władzy". Zaliczył do niej byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę i szefa CBA Mariusza Kamińskiego
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Kaczyński: były narady, nie było grupy przestępczej (06-03-08, 00:00)
- Mec. Piotrowski o Ziobrze: Chłopak, który psuje porządek prawny (04-03-08, 21:40)
- PiS: ujawnienie zeznań ws. Blidy przestępstwem (04-03-08, 17:52)
- Piotrowski: Na szczytach władzy istniała zorganizowana grupa przestępcza (04-03-08, 06:14)
Narady u Don Jarosława?
Pełnomocnik rodziny Blidów zaznaczył, że do grupy należał także ówczesny szef MSWiA Janusz Kaczmarek. - Mecenas ma w dużej części rację. Uczestniczyłem w spotkaniach, gdzie wyrażałem swoje poglądy. Dzięki temu uniknęliśmy innych samobójstw - powiedział Kaczmarek. Pytany, czy spotkania w Kancelarii Premiera przypominały narady w "Ojcu chrzestnym" odpowiedział: "Tak dalece bym nie poszedł, bo musiałbym powiedzieć, że był tam Don Jarosław".
Kaczmarek potwierdził, że w gabinecie premiera prowadzono rozmowy o kolejnych planowanych aresztowaniach. - Byłem w tej sprawie przesłuchany po pięciu miesiącach. W tym czasie niszczono dowody, niszczono karty i topiono laptopy. - powiedział Kaczmarek. Podkreślił, że w jego gabinecie po odwołaniu go ze stanowiska nie stwierdzono niszczenia dokumentów. - Ja wszystkie telefony zdałem lub zabezpieczyło je ABW - powiedział.
Były szef MSWiA potwierdził, że w gabinecie premier były inne spotkania dotyczące śledztw w sprawie innych osób. - Premier Kaczyński wyraził ubolewanie, że Mieczysław Wachowski w trakcie aresztowania nie miał założonych kajdanek. Premier ubolewał, że Barbara Blida miała założone kajdanki - mówił.



więcej zdjęć



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz