wtorek, 11 marca 2008

Na GPW duże wzrosty indeksów. Czy to był przełomowy wtorek?

ISB, tm
2008-03-11, ostatnia aktualizacja 2008-03-11 18:11

Wtorkowa sesja na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) zakończyła się znaczącymi wzrostami wszystkich indeksów. Przez większą cześć dnia mocno zyskiwał również złoty. Analitycy zastanawiają się, czy nie był to przełomowy wtorek na rynkach.

Zobacz powiekszenie
Fot. Igor Morye / AG
GPW w górę
Jest ona m.in. rezultatem lepszych od spodziewanych danych z USA oraz wiadomości o interwencji banków centralnych na rynkach finansowych.

"Już otwarcie dzisiejszej sesji było optymistyczne, impuls dla bardziej dynamicznych wzrostów dały dane makroekonomiczne z USA" - powiedział dyrektor Departamentu Zarządzania Inwestycjami ECM dr. Jarosław Klepacki. We wtorek opublikowano dane nt. bilansu handlowego USA.

"Najważniejszym impulsem była jednak zapowiedź interwencji na rynku finansowym przez Fed" - zaznaczył Klepacki. Amerykański bank centralny zapowiedział dziś, że zorganizuje przetargi, na których pożyczy instytucjom finansowym do 200 mld USD w papierach skarbowych i podwyższy linie swapowe z dwoma zagranicznymi bankami centralnymi.

Klepacki ocenia, że rynki będą czekały teraz przede wszystkim na 18 marca i posiedzenie Fedu. Zwrócił uwagę, że na dzisiejszej sesji techniczne poziomy 2800-2850 obroniły się.

"Na rynku nadal widać sporą nerwowość. Inwestorzy nie są do końca przekonani o trwałości poprawy" - zaznaczył Klepacki. Zwrócił uwagę na to, że kolejny dzień z rzędu obroty utrzymują się na bardzo niskim poziomie.

We wtorek indeks WIG 20 wzrósł o 2,65% do 2 949,43 pkt, a WIG o 2,04% do 47 345,99 pkt. Obroty wyniosły ok. 1,39 mld zł.

We wtorek złoty zyskiwał wraz ze spadkiem awersji do ryzyka

Podczas wtorkowej sesji złoty systematycznie zyskiwał wobec głównych walut. Zdaniem analityków, było to efektem globalnej poprawy nastrojów i pociągnęło w górę wszystkie waluty rynków wschodzących.

"Dzisiejsza sesja przebiegała pod dyktando wydarzeń globalnych, gdzie wyraźnie widoczny był spadek awersji do ryzyka. Najpierw zaczął zyskiwać japoński jen, a to pociągnęło wzrost wartości wszystkich walut rynków wschodzących" - powiedział ekonomista BRE Banku Ernest Pytlarczyk.

Analityk zauważył, że największym beneficjentem wtorkowej sesji był węgierski forint, ale złoty także wyraźnie się umocnił wobec dolara i euro. Jego zdaniem ta tendencja powinna trwać nadal.

"Dziś jeszcze dolar obronił poziom 1,55 do euro, ale jego przełamanie jest tylko kwestią czasu. Tym samym wkrótce przełamiemy także granicę 2,30 zł za dolara" - przewiduje Pytlarczyk.

W poniedziałek ok. godz. 17:00 za jedno euro płacono średnio 3,5691, a za dolara - 2,3227 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,5368. W ciągu dnia dolar kosztował jednak już nawet 3,2896 zł, euro/dolar blisko 1,55.

Źródło: ISB

Brak komentarzy: