środa, 23 kwietnia 2008

Gimnazjaliści wiedzieli, że będzie Gall Anonim

Grzegorz Staszak, Opole
2008-04-23, ostatnia aktualizacja 2008-04-23 08:04

Gimnazjaliści pisali wczoraj pierwszą część egzaminu na koniec szkoły. Dzień wcześniej znaleźliśmy na jednym z młodzieżowych forów internetowych wpisy o tym, co będzie na teście humanistycznym

Zobacz powiekszenie
Fot. Andrzej Monczak / AG
Prawie 500 tys. trzecioklasistów z gimnazjów napisało test humanistyczny
Zobacz powiekszenie
Informacje w internecie jeszcze przed rozpoczęciem egzaminu
Zobacz powiekszenie
Informacje w internecie jeszcze przed rozpoczęciem egzaminu
SERWISY
Na forum portalu www.o2.pl, w wątku „Egzamin gimnazjalny - przeciek?" w poniedziałek, czyli dzień przed testem, o godzinie 20.45 użytkownik podpisujący się najprawdopodobniej swoim numerem z Gadu-Gadu napisał: „Dzisiaj udało mi się zobaczyć kawałek testu. No będą to czasy XII wieku i teksty Galla Anonima”.

Wczoraj na egzaminie znalazły się trzy teksty źródłowe, na podstawie których gimnazjaliści mieli odpowiedzieć na kilkadziesiąt pytań zamkniętych. Jednym z nich był tekst Galla. Do tego tekstu gimnazjalistom zadano osiem pytań, każde warte po jednym punkcie (w sumie z całego testu można ich było uzyskać 50).

Również w wieczór poprzedzający egzamin, o 22.01 użytkownik podpisujący się thund3r0 napisał: "Na teście mają być czasy Krzywoustego, Galla Anonima oraz obraz Szermanowskiego".

Na teście humanistycznym rzeczywiście było siedem pytań dotyczących Bolesława Krzywoustego na podstawie tekstu Galla Anonima.

Wprawdzie nie ma i nie było takiego malarza jak "Szermanowski", ale prawdopodobnie internauta błędnie wpisał to nazwisko, bo na teście znalazły się trzy zadania za 3 punkty każde, w którym trzeba było posłużyć się interpretacją dołączonego do testu obrazu Józefa Szermentowskiego pt. "Stary żołnierz i dziecko w parku".

Jak dowiedzieliśmy się w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, testy gimnazjalne są pakowane w specjalne folie i nie da się ich wyciągnąć bez uszkadzania. CKE dostarcza dzień przed egzaminem do okręgowych komisji tyle testów, ilu jest uczniów w danym okręgu, i nigdy żaden arkusz nie zostaje wolny. Okręgowe komisje jeszcze tego samego dnia dostarczają testy do szkół. Uczniowie otrzymują swoje zafoliowane arkusze tuż przed rozpoczęciem egzaminu.

- Te zabezpieczenia sprawiają, że jestem całkowicie przekonany o tym, że żaden test nie mógł trafić w niepowołane ręce - mówi Marek Legutko, dyrektor CKE. - To, co znalazło się na forach, uważam za zwykłe strzały, które akurat się sprawdziły. Gdyby ktoś umieścił całe zadania wtedy na pewno odpowiednio byśmy reagowali, a tak to zwyczajnie trafiony strzał - dodał.

Dla wielu gimnazjalistów był to jednak dowód, że warto wieczorem poczytać, co dziś może być na części matematycznej.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy: