PAP, maz
2008-05-22, ostatnia aktualizacja 2008-05-22 17:41
Za pięć lat ropociąg Odessa-Brody może transportować do państw Europy Zachodniej 20 mln ton ropy naftowej - powiedział w czwartek w Kijowie Marcin Jastrzębski, prezes spółki Sarmatia, zajmującej się projektem Odessa-Brody.
ZOBACZ TAKŻE
- W Kijowie o energii od Morza Kaspijskiego po Bałtyk (23-05-08, 20:48)
- Ropa mocno w górę (23-05-08, 13:40)
- Politycy do nafciarzy: Gdzie jest wasze sumienie?! (23-05-08, 00:47)
- Politycy do nafciarzy: Gdzie jest wasze sumienie (22-05-08, 23:10)
Jastrzębski podkreślił, że ilość surowca zgromadzonego w regionie Morza Czarnego potrzebuje "wielu korytarzy transportowych" w kierunku zachodnioeuropejskim.
- Będziemy mieli ok. 50 mln ton +wolnej+ ropy naftowej z regionu Morza Kaspijskiego, dostępnej na brzegu Morza Czarnego po stronie Gruzji, której przy dziś istniejących drogach transportu nie można stamtąd wywieźć. W związku z tym potrzebny jest nie tylko nasz (Odessa-Brody), ale i inne korytarze - powiedział Jastrzębski w rozmowie z polskimi dziennikarzami.
W czwartek w Kijowie odbywa się Forum Energetyczne, poprzedzające piątkowy szczyt energetyczny z udziałem prezydentów dziewięciu państw regionu mórz Bałtyckiego, Czarnego i Kaspijskiego, w tym Polski.
Jednym z głównych tematów obrad jest wykorzystanie ropociągu Odessa-Brody do transportu ropy naftowej w kierunku zachodnim.
Wbrew planom towarzyszącym budowie ropociągu Odessa-Brody, dziś tłoczy on rosyjski surowiec z Brodów do Odessy. Przesyłana jest nim ropa naftowa z ropociągu "Przyjaźń", biegnącego z południowej Białorusi przez Ukrainę na Węgry oraz na Słowację i dalej do Republiki Czeskiej.
Na szczycie energetycznym w Kijowie, oprócz prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki i prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, oczekiwani są przywódcy Azerbejdżanu, Gruzji, Litwy, Łotwy, Estonii, Mołdawii i Rumunii.
- Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko chce, by ropociąg Odessa-Brody zaczął przetaczać ropę naftową w kierunku Europy Zachodniej już w bieżącym roku - podała we wtorek kancelaria szefa państwa.
ZOBACZ TAKŻE
- W Kijowie o energii od Morza Kaspijskiego po Bałtyk (23-05-08, 20:48)
Naftociąg Odessa-Brody - biegnący z portu Odessa nad Morzem Czarnym do miejscowości Brody na zachodzie Ukrainy, w pobliżu granicy z Polską - został ukończony w 2002 roku. O projekcie przedłużenia rurociągu do Płocka, by następnie przesyłać surowiec do Gdańska, Polska i Ukraina rozmawiają od kilku lat.
Obecnie rurociąg przetacza rosyjską ropę naftową w kierunku Morza Czarnego.
Uruchomienie rurociągu Brody-Płock do transportu kaspijskiej ropy miałoby zdywersyfikować dostawy tego surowca do Polski i częściowo uniezależnić nasz kraj, a także Ukrainę, od dostaw z Rosji. Jednak ropa kaspijska, sprowadzana rurociągiem przez Ukrainę, byłaby droższa od rosyjskiej z powodu wyższych kosztów transportu.
Zdaniem ekspertów opłacalność budowy ropociągu z Brodów gwarantowałoby przesyłanie 15-20 mln ton ropy rocznie. Rurociągu z Płocka do Gdańska nie trzeba będzie budować, gdyż w zupełności wystarczy istniejąca infrastruktura.
Prezydenci Polski i Ukrainy Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko zapewnili w czwartek w Kijowie, że prace nad przedłużeniem ropociągu Odessa-Brody do Polski są kontynuowane.
ZOBACZ TAKŻE
- W Kijowie o energii od Morza Kaspijskiego po Bałtyk (23-05-08, 20:48)
"Chcemy pokazać, że Polska jest krajem tranzytowym, który połączy Ukrainę, Azerbejdżan i Gruzję (z Europą Zachodnią)" - oświadczył Kaczyński na konferencji prasowej z Juszczenką.
Prezydent Ukrainy dodał, że jego kraj "robi wszystko, by zobowiązania związane z tym projektem były dotrzymane".


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz