hana
2008-08-24, ostatnia aktualizacja 2008-08-24 16:51
- Zgodnie z tradycją ogłaszam Igrzyska XXIX Olimpiady za zamknięte. Zapraszam młodzież z całego świata, aby przyjechała za cztery lata do Londynu na Igrzyska XXX Olimpiady - oświadczył przewodniczący MKOl Jacques Rogge
ZOBACZ TAKŻE
- Seks w wiosce olimpijskiej - temat tabu (24-08-08, 13:53)
- Lekkoatletyka: Trener tłumaczy czemu lekkoatletki zawiodły (24-08-08, 12:53)
- Piłka ręczna: Złoto dla Francji (24-08-08, 12:29)
- Brytyjski skok na medale (25-08-08, 11:08)
- Piłka wodna: Węgrzy po raz dziewiąty mistrzami olimpijskimi (24-08-08, 11:30)
- Ą, Ę, czyli chiński alfabet olimpijski (24-08-08, 18:12)
- Jacques Rogge chwali, gani, radzi i broni gimnastyczek (24-08-08, 10:46)
- Amerykanie powracają na koszykarski tron (24-08-08, 10:25)
- Polacy w drużynie gwiazd igrzysk (24-08-08, 16:23)
SERWISY
Po szesnastu dniach sportowej rywalizacji w "Ptasim Gnieździe" ponownie spotkali się sportowcy z ponad 200 krajów świata, by po raz ostatni już podziwiać niezwykłą ceremonię przygotowaną przez Chińczyków, spojrzeć na ogień olimpijski, przemaszerować wokół stadionu i razem z widzami obserwować przekazanie flagi olimpijskiej organizatorom kolejnych, XXX igrzysk.
Zaraz po tym jak burmistrzowie Pekinu oraz Londynu zniknęli ze sceny, rozpoczęła się prezentacja gospodarza kolejnych igrzysk. Na stadion wjechał charakterystyczny w Wielkiej Brytanii czerwony autobus. Chwilę później dach się rozwarł a autokar przeobraził się w zieloną platformę, z której wyjechał Jimmy Page, który przy zaczął i zaczął grać znany przebój zespołu Led Zeppelin "Whole Lotta Love". Towarzyszyła mu piosenkarka Leona Lewis ubrana w imponująco długą, satynową suknię.
Kiedy skończyli z autokaru wreszcie wyłonił się główny bohater prezentacji, człowiek, na którego od tygodnia na pewno czekała cała Wielka Brytania - David Beckham, symbol angielskiej piłki. Wziął piłkę i kopnął ją w kierunku zgromadzonych niedaleko oficjeli i sportowców.
Niedługo później nastąpiło symboliczne pożegnanie Pekinu. Trójka sportowców po specjalnie przygotowanych schodkach ustawianych podczas wsiadania do samolotu zaczęła wspinać się na górę. Na szczycie zatrzymali się i spojrzeli na znicz olimpijski. Palący się przez ponad dwa tygodnie zmagań ogień, powoli zaczął gasną, by wreszcie po kilku minutach zgasnąć już na dobre. Znowu zapłonie za cztery lata, tym razem w Londynie.





więcej zdjęć

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz