Reklamówki z aktorem Dannym DeVito i konkurs z rekordową nagrodą pieniężną przyniosły bankowi BZ WBK gigantyczną górę nowych depozytów - prawie 4 mld zł - dowiaduje się "Gazeta"
ZOBACZ TAKŻE
- Prezes BZ WBK "na pewno" nie spodziewa się sprzedaży banku przez AIB (15-06-09, 11:45)
- Główny udziałowiec BZ WBK ma "złe długi", akcje banku w dół o 13 proc. (12-05-09, 14:41)
- Zamiast doić klientów, banki muszą zarabiać na kredytach (10-05-09, 23:00)
- "Rz": Polscy inwestorzy mogą przejąć bank BZ WBK (09-05-09, 12:50)
Dziś ostatni dzień ogłoszonego przez bank BZ WBK konkursu dla klientów, w którym do wygrania są dwa miliony złotych. To największa nagroda w historii polskiej bankowości. Szansę na zgarnięcie tej góry pieniędzy ma każdy, kto założy w banku lokatę, co najmniej 5 tys. zł.
Bank do ostatniej chwili będzie podgrzewał atmosferę. O zbliżającym się zakończeniu konkursu będą informowały spoty w radiu i telewizji oraz reklamy w gazetach. A oddziały BZ WBK w całym kraju mają być czynne dłużej, niż zwykle (lista placówek z godzinami ich otwarcia znajduje się na stronie internetowej banku).
Oprocentowanie lokaty nie jest rewelacyjne (od 4,5 do 5,5 proc., w zależności od wpłaconej kwoty), ale mimo tego akcja przyniosła bankowi duży sukces. Z informacji "Gazety" wynika, że tylko do czwartku klienci przynieśli do placówek BZ WBK ponad 3,9 mld zł. Więcej - 7,5 mld zł - zebrał tylko PKO BP podczas ubiegłorocznej kampanii "Max Lokata". Ale PKO BP ma kilkakrotnie więcej placówek (a to za pośrednictwem oddziałów najlepiej sprzedają się lokaty), zaś swoją akcję prowadził w lepszych warunkach rynkowych. Dziś banki walczą o depozyty klientów niemal na noże.
Akcję zbierania lokat wspierała kampania reklamowa ze znanym amerykańskim aktorem Danny'm DeVito. W kolejnych tygodniach bank podwyższał nagrodę, która początkowo wynosiła milion złotych. Po każdej zmianie wartości głównej wygranej do telewizyjnych i radiowych ramówek wchodził nowy spot reklamowy.
O tym kto wygra dwa miliony złotych od BZ WBK dowiemy się dopiero za miesiąc - wtedy odbędzie się finałowe losowanie. Na razie bank rozdał pierwszą partię nagród dodatkowych - 500 netbooków. Na ostateczne zwycięstwo w loterii największą szansę mają osoby, które włożyły do banku najwięcej pieniędzy. Każde 5000 zł to jeden los (jeśli ktoś złożył w banku lokatę w pierwszych dniach trwania oferty, to bank podwoił jego losy - na każde 5000 zł przypadają dwa).
Więcej o wynikach zapisów na lokaty BZ WBK w blogu Macieja Samcika.
Bank do ostatniej chwili będzie podgrzewał atmosferę. O zbliżającym się zakończeniu konkursu będą informowały spoty w radiu i telewizji oraz reklamy w gazetach. A oddziały BZ WBK w całym kraju mają być czynne dłużej, niż zwykle (lista placówek z godzinami ich otwarcia znajduje się na stronie internetowej banku).
Oprocentowanie lokaty nie jest rewelacyjne (od 4,5 do 5,5 proc., w zależności od wpłaconej kwoty), ale mimo tego akcja przyniosła bankowi duży sukces. Z informacji "Gazety" wynika, że tylko do czwartku klienci przynieśli do placówek BZ WBK ponad 3,9 mld zł. Więcej - 7,5 mld zł - zebrał tylko PKO BP podczas ubiegłorocznej kampanii "Max Lokata". Ale PKO BP ma kilkakrotnie więcej placówek (a to za pośrednictwem oddziałów najlepiej sprzedają się lokaty), zaś swoją akcję prowadził w lepszych warunkach rynkowych. Dziś banki walczą o depozyty klientów niemal na noże.
Akcję zbierania lokat wspierała kampania reklamowa ze znanym amerykańskim aktorem Danny'm DeVito. W kolejnych tygodniach bank podwyższał nagrodę, która początkowo wynosiła milion złotych. Po każdej zmianie wartości głównej wygranej do telewizyjnych i radiowych ramówek wchodził nowy spot reklamowy.
O tym kto wygra dwa miliony złotych od BZ WBK dowiemy się dopiero za miesiąc - wtedy odbędzie się finałowe losowanie. Na razie bank rozdał pierwszą partię nagród dodatkowych - 500 netbooków. Na ostateczne zwycięstwo w loterii największą szansę mają osoby, które włożyły do banku najwięcej pieniędzy. Każde 5000 zł to jeden los (jeśli ktoś złożył w banku lokatę w pierwszych dniach trwania oferty, to bank podwoił jego losy - na każde 5000 zł przypadają dwa).
Więcej o wynikach zapisów na lokaty BZ WBK w blogu Macieja Samcika.
Źródło: Gazeta Wyborcza





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz