sobota, 15 września 2007

Drużyna RPA rozgromiła mistrzów świata w rugby

mik
2007-09-14, ostatnia aktualizacja 2007-09-15 00:11
Zobacz powiększenie
To był częsty widok meczu RPA - Anglia. Juan Smith zaliczył w piątkowy wieczór dwa przyłożenia
Fot. EDDIE KEOGH REUTERS

J.P Pietersen zdobył dwa przyłożenia, a jego drużyna - Rep. Płd. Afryki - rozgromiła 36:0 mistrzów świata - Anglików w meczu Pucharu Świata w rugby na stadionie Stade de France pod Paryżem.

Anglicy, aby awansować do ćwierćfinału muszą pokonać w kolejnych meczach Samoę i Tonga.

To była najwyższa porażka Anglików w historii Pucharu Świata. Wcześniej podobnego upokorzenia doznali oni również od RPA i także na Stade de France. W 1999 r. na podparyskim stadionie Afrykanie wygrali 44:21.

Za to po raz pierwszy od 1998 r. Anglicy nie zdobyli punktów w meczu. Poprzednio przydarzyło im się to w 1998 r., gdy przegrali z ... RPA 0:18. Wtedy jednak drużyna z Wysp Brytyjskich grała w mocno osłabionym składzie, a wyprawa do Australii, Nowej Zelandii i RPA miał wtedy miano - Tour of Hell. Anglicy przegrali m.in. z Australią 0:76.

Piątkowe zwycięstwo nad Anglią dało zespołowi Spirngsboks (popularna nazwa drużyny rugbistów z Afryki Południowej) dało praktycznie zwycięstwo w grupie A. Co prawda zespół Jake'ego Whtie'a gra jeszcze z Tonga i USA, ale nie powinien mieć problemów w odniesieniu zwycięstwa z tymi najsłabszymi w grupie zespołami.

Anglicy w meczu o drugie miejsce w grupie zmierzą się za tydzień z Samoa i - biorąc pod uwagę słabą dyspozycję Anglików i mnóstwo kontuzji w ich zespole - trudno wskazać w tym meczu zdecydowanego faworyta.

- Jestem dumny z postawy moich zawodników - powiedział po piątkowy meczu White. - Graliśmy z mistrzami świata, a jednak zachowaliśmy czyste konto po stronie strat - to coś niesamowitego.

Popisową partię rozgrywał w zespole łącznik młyna Fourie du Preez, który wypracował kolegom z zespołu trzy przyłożenia. Najpierw jego akcję wykończył Juan Smith, a potem dwie J.P Pietersen. 18 punktów z rzutów karnych i podwyższeń zdobył Percy Montgomery, który po raz 89 wystąpił w barwach RPA i wyrównał tym samym rekord należący do Joosta van der Westhuizena.

Anglicy musieli sobie radzić bez Jonny'ego Wilkinsona i Olly'ego Barkleya - dwóch swoich najlepszych zawodników na pozycji łącznika ataku.

- Jesteśmy bardzo rozczarowani naszym dzisiejszym występem. Wcześniej daliśmy rywalom okazję do zdobycia punktów i skwapliwie oni to wykorzystali - powiedział po meczu kapitan Anglików Martin Corry. - Pokazali, że są świetni w wykańczaniu akcji, ale to my im daliśmy okazje do zdobywania punktów.

W kolejnych meczach rugbowego mundialu Anglia będzie musiała sobie radzić bez kolejnej swoje gwiazy - Jasona Robinsona, który doznał kontuzji mięśnia lewego uda.

- Myślę, że RPA to obecnie jedna z dwóch najlepszych drużyn na świecie - skomentował po meczu Brian Ashton, trener Anglików.

RPA - Anglia 36:0 (20:0)

Punkty:

przyłożenia: Juan Smith, JP Pietersen (2)
podwyższenia: Percy Montgomery (3)
karne: Francois Steyn, Montgomery (4)

Sędzia: Joel Jutge (Francja)

Widzów: 80 000

Brak komentarzy: