strem
2007-09-14, ostatnia aktualizacja 2007-09-15 00:06
Zaraz po ogłoszeniu w TVN 24 decyzji o rezygnacji z polityki, Jan Rokita zaskoczył prowadzącego program Andrzeja Morozowskiego i poprosił go o możliwość przekazania telewidzom apelu, niezwiązanego z bieżącą sytuacją polityczną.
- Proszę państwa, nasze myśli powinny koncentrować się na losie narodu czeczeńskiego. Ta trójka martwych dzieci, znalezionych dzisiaj w Bieszczadach, to ofiary rosyjskiego ludobójstwa. Pamiętajmy o tym - zaapelował Rokita. - To są ostatnie słowa, które wypowiadam jako polityk - zakończył.- Popadł pan w patos - podsumował Morozowski. - Myślę, że powinniśmy skończyć tę rozmowę - odpowiedział Rokita, wstał i podał rękę dziennikarzowi. To było zaskakujące zakończenie. Obu panom spadły mikrofony, a Rokita po prostu wyszedł ze studia.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz