środa, 19 września 2007

Kruk do Sejmu. TVP bez nadzoru

Agnieszka Kublik
2007-09-19, ostatnia aktualizacja 2007-09-19 07:12

Szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Elżbieta Kruk będzie startować z lubelskiej list PiS do Sejmu. A to może KRRiT sparaliżować.

Zobacz powiekszenie
Fot. Marek Kopeć / AG
Elżbieta Kruk


Kruk z pracy w Radzie ma zrezygnować 25 września, na dzień przed ogłoszeniem list wyborczych. Tego dnia KRRiT zostanie bez przewodniczącego, a także wiceprzewodniczącego, bo Rada przez niemal dwa lata istnienia nie wybrała nikogo na tę funkcję.

Tymczasem w myśl ustawy o RTV, tylko przewodniczący lub jego zastępca mogą podejmować decyzje i kontaktować się z nadawcami.

Oznacza to, że KRRiT pozbawiona szefostwa nie podejmie żadnej decyzji, bo jej uchwały bez podpisu szefa czy jego zastępcy nie będą miały mocy prawnej.

Kruk w Radzie zasiada z rekomendacji prezydenta, więc to on wskaże osobę na jej miejsce. Ma to być Barbara Bubula, teraz posłanka PiS. Przez 15 lat była radną Krakowa, z wykształcenia jest polonistką. Dotąd niezwiązana z mediami.

KRRiT nie będzie mogła wykonywać swych ustawowych funkcji?

Nowego szefa Rada musi jednak wybrać sama ze swego grona. I tu może być problem. Rada była konstruowana w czasie, gdy PiS był w koalicji z LPR i Samoobroną i dlatego w pięcioosobowej Radzie PiS dostało trzy miejsca, a LPR i partia Leppera po jednym. Jednak decyzję zapadają większością czterech głosów, co oznacza, że musi dojść do koalicji PiS z LPR lub Samoobroną. A te trzy partie właśnie ze sobą walczą.

- Może dojść do tego, że KRRiT nie będzie mogła wykonywać swoich funkcji ustawowych, np. monitorowania mediów publicznych podczas kampanii wyborczej - mówi Juliusz Braun, były szef KRRiT. - Nawet jeśli TVP nie będzie bezstronna w relacjonowaniu kampanii, Rada bez przewodniczącego nie będzie mogła wezwać telewizji do zaniechania tych praktyk, w konsekwencji nie będzie też mogła ukarać za ich kontynuowanie.

Braun krytykuje Kruk za tę błyskawiczną zmianę ról z szefowej KRRiT na kandydatkę PiS w wyborach do parlamentu. - Formalnie prawo nie zostało złamane - podkreśla Braun - bo ustawa zabrania łączenia członkostwa w Radzie z członkostwem w partii lub posłowaniem. Nie zabrania kandydowania do parlamentu, bo po prostu ustawodawca nie przewidział takiej sytuacji.

Braun: Kruk występuje w podwójnej roli

Braun zwraca uwagę, że już doszło do dziwnej sytuacji: wczoraj KRRiT określiła zasady prowadzenia w mediach publicznych bezpłatnej kampanii wyborczej. - Kruk występuje tu w podwójnej roli: jako organ ustalający te zasady i je potem kontrolujący oraz jako kandydat, którym będzie im podlegał. To jakby sędzia podczas meczu ogłosił, że zaraz zagra w jednej z drużyn, ale nadal sędziował - mówi Braun. - Czegoś takiego w KRRiT jeszcze nie było. Nawet za czasów Waniek i Czarzastego Rada krytykowała telewizję Kwiatkowskiego za brak obiektywizmu podczas kampanii wyborczej.

Ta Krajowa Rada do tej pory nie zainteresowała się tym, że media publiczne to de facto media w służbie PiS. W "Gazecie" opisywaliśmy przypadki manipulacji w interesie PiS w "Wiadomościach" TVP czy "Misji specjalnej".

Wczoraj prezydent powołał wreszcie nowego członka Rady na miejsce Wojciecha Dziomdziory, który z zasiadania w Radzie zrezygnował pięć miesięcy temu. Zastąpi go Piotr Boroń, senator PiS obecnej kadencji (jest absolwentem studiów historycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim).

Programy wyborcze w TVP

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ustaliła wczoraj, jak media publiczne będą nadawały bezpłatne programy wyborcze przez ostatnie dwa tygodnie kampanii wyborczej od poniedziałku do piątku: • TVP 1 - dwa programy po pół godziny, pierwszy między 9 a 12, drugi między 16.30 a 19 • TVP 2 - też dwa razy dziennie po pół godziny, między 7 a 9 i między 17 a 18 • TVP 3 nada jeden godzinny program między 19 a 20 • program I Polskiego Radia - dwie audycje po 30 minut, pierwszy między 12 a 15, • program II - między 18 a 19.30, a program III - dwie audycje po 30 minut, między 6 a 9 i 20 a 23.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy: