Z obawy przed wetem Warszawy Portugalia, poparta przez Komisję Europejską, rezygnuje z planów ustanowienia 10 października Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci.
Portugalczycy uznali, że konfrontacja 26 państw z Polską nie ma sensu - w tej sprawie decyzja musiała zapaść jednomyślnie - i na razie wybrali unik. A w przyszłości? - Nadal jest możliwość, że Dzień będziemy świętowali - zapewniał minister sprawiedliwości Portugalii Alberto Costa.
- Jeżeli mamy dyskutować o karze śmierci, to dyskutujmy także o aborcji i eutanazji. Pominięcie zinstytucjonalizowanych przejawów zagrożenia dla życia jest po prostu hipokryzją - przekonywał Duda, zapewniając, że "Polska nie opowiada się za powrotem kary śmierci".
W bardziej oryginalny sposób polski sprzeciw tłumaczył minister spraw wewnętrznych Władysław Stasiak: - Nie jesteśmy zwolennikami baraniego pędu. Nie ma czegoś takiego, że jak wszystkie pozostałe kraje Unii są za czymś, to my też powinniśmy być.
Taka postawa zabolała innych ministrów. - Aroganckie, wrogie zachowanie ze strony Polski. To ma wyraźny związek z wyborami - komentował włoski minister sprawiedliwości Clemente Mastella.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz