met
2007-12-17, ostatnia aktualizacja 2007-12-17 10:41
Jest bliżej do porozumienia między premierem i prezydentem w sprawie terminu wycofania wojsk z Iraku - powiedział po spotkaniu z szefem MON, Władysław Stasiak. Szef BBN nie chciał jednak konkretnie powiedzieć, kiedy wojska zostaną wycofane z Iraku. Jak podkreślił - zależy to między innymi od jutrzejszego posiedzenia rządu i od tego jaki wniosek od rządu dostanie prezydent.
ZOBACZ TAKŻE
- Żołnierze do domu (17-12-07, 01:00)
- Wroński: Prezydent musi podpisać wniosek PO (16-12-07, 14:55)
- Prezydent pod ścianą ws. wycofania wojsk z Iraku (16-12-07, 10:02)
- Rząd: Jesienią opuszczamy Irak. PiS: To błąd (15-12-07, 17:39)
Wcześniej Stasiak mówił w Radiu Zet, że prezydent jest gotów rozmawiać o wycofaniu wojsk z Iraku w 2008 roku. Chciałby jednak mieć pewność, że jest to uzgodnione z naszymi partnerami. Trzeba to zrobić porządnie - dodał.
Władysław Stasiak powiedział, że nie chciałby, żeby nasze wycofanie się z Iraku nie było ucieczką. Prezydent chce, żeby rozmowa nt. wycofania się z Iraku zawierała wszystkie elementy wycofania się. Powinien poznać stan uzgodnień ws. wyjścia Polski z Iraku, np. wymogów bezpieczeństwa, stanu uzgodnień z naszymi partnerami.
Wczoraj premier potwierdził, że rząd chce wycofania wojsk z Iraku do końca października 2008 roku i taki wniosek przedstawi prezydentowi. W odpowiedzi na to minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński mówił: - Prezydent jest przeciwny wycofaniu polskich wojsk z Iraku do października 2008 roku. Nie sądzę, żeby podpisał taką zgodę - powiedział Michał Kamiński. Minister Kancelarii Prezydenta dodał, że Prezydent jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych i ma prawo oczekiwać, że będzie uczestniczył w dyskusji na ten temat - powiedział Kamiński.
Premier przypomniał, że mandat polskich wojsk w Iraku kończy się 31 grudnia. Jeśli prezydent nie podpisze wniosku o przedłużenie mandatu do końca października, wojska będą musiały zostać ewakuowane do końca grudnia br.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz