strem, jas
2007-12-16, ostatnia aktualizacja 2007-12-16 13:48
Kolejny konflikt pomiędzy premierem a prezydentem. Lech Kaczyński nie podpisze zgody na wycofanie polskich wojsk z Iraku do końca października 2008, czego chce Tusk. Reakcja premiera jest szybka: - Jeśli Lech Kaczyński powie "nie" to bierze na siebie odpowiedzialność za wycofanie polskich wojsk w ciągu kilku dni, do 31 grudnia.
ZOBACZ TAKŻE
- Koniec konfliktu prezydent - premier ws. wycofania wojsk z Iraku? (17-12-07, 08:39)
- Wroński: Prezydent musi podpisać wniosek PO (16-12-07, 14:55)
- Tusk: Prezydent weźmie na siebie odpowiedzialność (16-12-07, 11:33)
- Rząd: Jesienią opuszczamy Irak. PiS: To błąd (15-12-07, 17:39)
- "Dziennik": Rozpoczynamy ewakuację z Iraku (15-12-07, 04:00)
- CBOS: 73 proc. Polaków za jak najszybszym wycofaniem wojska z Iraku (29-11-07, 15:53)
- Iracki falstart ministra Klicha (28-11-07, 02:00)
- Mandat naszych wojsk w Iraku kończy się z końcem grudnia; by nasi żołnierze mogli dalej pełnić swoją misję, choćby jeden dzień dłużej po 31 grudnia, to ten mandat musi być odnowiony - podkreślił premier w programie "Kawa na ławę". - Jeśli prezydent odmówi podpisania wniosku, to powinniśmy wycofać polskie wojska z dniem 31 grudnia, to jest niemożliwe ze względów technicznych, logistycznych - mówił Tusk.
Dodał, że jest przekonany, że prezydent zda sobie sprawę z konsekwencji swojego ewentualnego sprzeciwu wobec propozycji rządu. Zaznaczył, że jeśli Lech Kaczyński mimo tego powie "nie" to bierze na siebie odpowiedzialność za wycofanie polskich wojsk w ciągu kilku dni. - Jeśli prezydent nie zamierza podpisać mandatu, to musiałby mi dać gwarancję, że poprzedni rząd przygotował naszą misję do szybkiego, w ciągu kilku dni, wycofania, wiemy że tak nie jest - mówił premier. - Stawia pan prezydenta pod ścianą? - zapytał premiera Bogdan Rymanowski. - W jakimś sensie tak - odpowiedział premier.
Rząd ustalił termin - październik 2008
Wczoraj premier Tusk zapowiedział, że chce, żeby właśnie do końca października przyszłego roku do kraju wrócili wszyscy Polscy żołnierze z stacjonujący w Iraku. Zbigniew Chlebowski powiedział dziś w Radiu ZET, że wniosek premiera Tuska będzie miał datę końcową 31 października 2008 r., ale "premierowi zależy by tak naprawdę wycofywanie rozpoczęło się już pod koniec pierwszego półrocza 2008 r.".
Prezydent i prezes PiS są przeciw
Już wczoraj Jarosław Kaczyński, stwierdził, że wycofanie wojsk z Iraku w 2008 roku to błąd, z którego "nic nie będziemy mieli". Lech Kaczyński podziela zdanie brata. - Prezydent jest przeciwny wycofaniu polskich wojsk z Iraku do października 2008 roku. Nie sądzę, żeby podpisał taką zgodę - powiedział Michał Kamiński. Minister Kancelarii Prezydenta dodał, że Prezydent jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych i ma prawo oczekiwać, że będzie uczestniczył w dyskusji na ten temat - powiedział Kamiński. Minister Kancelarii Prezydenta zapewniał, że pomiędzy prezydentem a premierem nie było takich rozmów. Jego słowom zaprzeczał Zbigniew Chlebowski z PO, który twierdzi, że termin wycofania polskich wojsk z Iraku był tematem jednego ze spotkań Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz