Szymon Gebert
2008-01-30, ostatnia aktualizacja 2008-01-30 19:18
Izraelscy żołnierze opuszczają libańskie terytorium w drugim dniu zawieszenia ognia. 15 sierpnia 2006, okolice izraelskiego miasta Menara.
Komisja Winograda, specjalnie powołana izraelska grupa do zbadania annałów wojny z Hezbollahem latem 2006 roku, ujawniła dziś swój raport końcowy, w którym padają stwierdzenia o wielkiej i poważnej straconej szansie ". Komisja nie ma uprawnień, aby wezwać premiera Olmerta do ustąpienia, ale powszechnie uważano, że jej raport może być ostatecznym ciosem dla jego politycznej kariery.
ZOBACZ TAKŻE
- Liban: Zorganizowana przez Hezbollah wystawa wywołała oburzenie w Izraelu (23-08-07, 19:52)
- Po wyborach Liban jest jeszcze bardziej podzielony (07-08-07, 00:00)
- Hezbollah silniejszy niż rok temu (30-07-07, 02:00)
Komisja nazwała wojnę, którą Izrael toczył z Hebzollahem od 12 lipca 2006 roku po tym jak ten porwał dwóch izraelskich żołnierzy i zabił trzech innych, "wielką i poważną straconą szansą".
- Znaleźliśmy ogromne błędy w niektórych decyzjach... zarówno politycznych, jak i militarnych - powiedział przewodniczący grupy dochodzeniowej, Elijahu Winograd.
Premier Ehud Olmert podkreślił jednak, że nie ustąpi z urzędu mimo odkryć komisji.
Silny społeczny nacisk może jednak zmusić jego koalicjantów do wystąpienia z rządu, a tym samym zostawić Olmerta w sytuacji bez wyjścia.
Ostateczny raport komisji konkluduje wojnę w całości, w tym lądową ofensywę przeprowadzoną na kilkadziesiąt godzin przed zawieszeniem broni.
Emerytowany sędzia Winograd wręczył premierowi Olmertowi kopię raportu 9 miesięcy po tym, jak jego wstępne śledztwo potępiło "potężne błędy" na samym początku 34-dniowego konfliktu.
Olmert otrzymał godzinę na zapoznanie się z raportem, zanim ten trafił do opinii publicznej na konferencji prasowej o 18 (17 czasu polskiego).
Atak "last-minute"
- Izrael wziął udział w wojnie, która przedłużała się i zakończyła bez jasnego izraelskiego zwycięstwa z militarnego punktu widzenia - powiedział Elijahu Winograd.
- Quasi-militarna organizacja przetrzymała ataki najpotężniejszej armii na Bliskim Wschodzie - dodał. - Ogień rakietowy Hezbollahu trwał przez całą wojnę, a armia nie potrafiła dostarczyć odpowiedzi - kontynuował Winograd. - Zakłócone zostało życie codzienne, mieszkańcy opuścili swoje domy na rzecz schronów. Te rezultaty doprowadziły do bardzo dużych konsekwencji dla nas i naszych wrogów.
Winograd miał też wątpliwości odnośnie celowości przeprowadzenia operacji lądowej w ostatnich 60 godzinach wojny. Przyniosła ona śmierć dziesiątek izraelskich żołnierzy, a Winograd posumował tę operację mówiąc, że "nie przyniosła ona żadnych militarnych profitów, ani nie wykorzystano jej potencjału".
- Operacja lądowa nie zmniejszyła ognia rakietowego, ani nie przyniosła żadnych kluczowych rozwiązań. Jej rola jako stabilizatora politycznego jest niejasna. Podobnie jak jej wpływ na postrzeganie zawieszenia broni przez Hezbollah i rząd Libanu.
Walki wybuchły w lipcu 2006 roku, gdy Hezbollah porwał dwóch, a zabił 8 Izraelskich żołnierzy, po wcześniejszym przekroczeniu granicy i wejściu do Izraela.
W następstwie tego wydarzenia doszło do konfliktu, w którym zginęło ponad 1000 Libańczyków, z czego około 1/3 to byli bojownicy Hezbollahu.
W walkach w Libanie, oraz w wyniku ostrzału rakietowego Izraela, zginęło 160 Izraelczyków - w większości żołnierzy.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz