środa, 13 lutego 2008

Zabójca blisko 400 osób zginął w eksplozji

Imad Mughniyeh

Jeden z głównych dowódców Hezbollahu, podejrzany o organizację wielu głośnych na całym świecie ataków terrorystycznych z ostatnich 25 lat, zginął podczas eksplozji w Syrii – poinformowała dzisiaj telewizja Hezbollahu.
Imad Mughniyeh zginął wczoraj w części mieszkalnej stolicy Syrii, Damaszku – podaje stacja telewizyjna Al-Manar.

Za śmierć swego dowódcy, Hezbollah obwinia Izrael, ale przedstawiciele izraelscy zaprzeczają, że ich kraj miał jakikolwiek związek z wczorajszym atakiem. - Izrael nie zgadza się z próbą przypisania mu związku z tym incydentem, który próbują narzucić mu ugrupowania terrorystyczne – powiedział rzecznik rządu Izraela. CNN ustaliło, że zachodnie agencje wywiadowcze od dawna podejrzewały Mughniyeha o związek z zamachem na amerykańską ambasadę w Bejrucie, zorganizowanym w 1983 roku. Zginęły wtedy 63 osoby. Mughniyeh podejrzewany był też o zorganizowanie drugiego zamachu w tym samym roku. Ciężarówka wyładowana materiałami wybuchowymi zniszczyła koszary amerykańskiej piechoty morskiej, w wyniku czego zginęło 241 osób. Atak poprzedził wycofanie amerykańskiej armii z Libanu.

FBI wymieniało Mughniyeha na liście Najbardziej Poszukiwanych Terrorystów Świata, obwiniając go również o porwanie samolotu TWA Flight 847. Dramatyczne wydarzenia przyciągały wtedy uwagę telewidzów z całego świata przez ponad dwa tygodnie. Porywacze przejęli samolot podczas lotu z Aten w Grecji do Rzymu we Włoszech, zmuszając pilotów do lądowania na lotnisku w Bejrucie. Podczas trwającego 17 dni horroru zginął nurek amerykańskiej marynarki, Robert Dean Stethem.

FBI podaje na swej stronie internetowej, że Mughniyeh był poszukiwany "za udział w planowaniu i akcji przeprowadzonej 14 czerwca 1985 roku, za porwanie komercyjnego samolotu i napaści na wielu pasażerów oraz członków załogi, a także zamordowanie obywatela Stanów Zjednoczonych.

W 2001 roku CNN informował, że przed zamachami terrorystycznymi z 11 września 2001 roku, to właśnie Mughniyeha władze amerykańskie obwiniały za spowodowanie największej liczby zgonów wśród Amerykanów na całym świecie.

- Od ponad 20 lat służby wywiadowcze podejmowały ogromne wysiłki, aby zlokalizować Mughniyeha – powiedział w zeszłym roku CNN Magnus Ranstorp, profesor uniwersytecki zajmujący się badaniem terroryzmu i politycznej przemocy.

Władze Stanów Zjednoczonych próbowały pojmać Mughniyeha co najmniej dwa razy – we Francji w 1986 roku oraz w Arabii Saudyjskiej w 1995 roku.

Brak komentarzy: