czwartek, 20 marca 2008

IRAK|Polacy na wojnie

04:00, 19.03.2008 /tvn24.pl
5 LAT, 22 POLEGŁYCH
Discovery Historia TVN
W inwazji na Irak brali udział od samego początku. Już 20 marca elitarny GROM szturmował port w Um Kasr. W nagrodę za zaangażowanie, Polacy otrzymali dowodzenie nad jedną ze stref okupacyjnych.
Premier Leszek Miller i prezydent Aleksander Kwaśniewski o polskim udziale w wojnie (Fakty, marzec 2003)

Gdy w marcu 2003 r. cały świat szykował się do wojny, 69 proc. Polaków była przeciwne polskiemu zaangażowaniu w konflikt. Mimo to, rząd i prezydent podjęli decyzję – jedziemy do Iraku. Mimo, że zapadła ona bez udziału parlamentu, Sejm na początku kwietnia głosami 328 posłów wypowiedział się „za” zaangażowaniem Polski w operację iracką. 71 posłów było przeciwko.

GROM atakuje w nocy

Gdy trwały jeszcze naloty na Bagdad, a amerykańskie czołgi zbliżały sie do irackiej stolicy, cały świat obiegły pierwsze zdjęcia Polaków biorących udział w wojnie. Uśmiechnięci żołnierze GROM dali się sfotografować na tle obrazu Saddama Husajna w zdobytym Um Kasr.

Z jednej strony zostali za to ostro skrytykowani – komandosi w żadnym wypadku nie
Gdybyście mnie zapytali, czy jestem za wojną czy za pokojem, odpowiedziałbym, że za pokojem. Gdybyście zapytali, czy trzeba ryzykować życie polskich żołnierzy, nawet w ograniczonym zakresie, też mam wątpliwości. Ale gdybyście mnie zapytali i rodaków, czy chcą zapewnić Polsce bezpieczeństwo i wolność od zagrożenia terroryzmem, czy nie, jestem przekonany, że ogromna większość odpowiedziałaby, że chce bezpieczeństwa
Aleksander Kwaśniewski
powinni ujawniać swojej tożsamości. Z drugiej strony, zdjęcie miało ważny wydźwięk propagandowy. Pokazywało, że Warszawa, decydując się na udział w irackiej wojnie, poważnie traktuje swoje zobowiązania i nie zamierza być jedynie malowanym sojusznikiem.

Waszyngton docenia Polaków

Wkrótce Amerykanie docenili wysiłek Warszawy i 2,5-tysięczny Polski Kontyngent Wojskowy, powierzając jego dowódcom pieczę nad całą Wielonarodową Dywizją Centralno-Południową i bazami w Diwanii i Al-Kut.

Oficjalny charakter misji Polaków zmieniał się. Ze stabilizacyjnej I. zmiany po obecną X., doradczo-szkoleniową. De facto jednak polscy żołnierze ciągle byli w centrum wydarzeń. Brali udział w wojskowych operacjach, jak np. „Czarny Orzeł”, pełnili funkcje policyjne, rozminowywali posaddamowskie arsenały.

ZOBACZ WOJNĘ Z PERSPEKTYWY ŻOŁNIERZY

Wychodzimy

Z czasem polski kontyngent topniał. Ostatecznie w Iraku zostało 900 żołnierzy. Ale i oni mają się wkrótce wycofać. Jak zapowiada rząd, w listopadzie 2009 r. w Iraku nie będzie ani jednego polskiego żołnierza. – Spełniliśmy swoje zadanie – uważa Warszawa. Większość Polaków jest tego samego zdania.

Według szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, zasadnicze zadanie stawiane przed rządem cztery lata temu - wzmocnienie obecności gospodarczej w Iraku - nie zostało zrealizowane nie z naszej winy. Za niepowodzenie na tym polu odpowiada eskalacja konfliktu wewnętrznego, której nikt nie przewidział.

Są straty, są i korzyści

Rząd przyznał również, że nadzieje na wsparcie USA dla starań polskiego przemysłu o irackie kontrakty były nadmierne, a warunki "z pogranicza wojny domowej" odstraszyły polskie przedsiębiorstwa, którym brakowało też rządowego wsparcia..

Teraz rząd musi rozstrzygnąć, czy wzorem innych państw zgodzić się na znaczną redukcję irackiego długu wobec Polski - ponad 880 mln zł - czy liczyć, że Irak wzbogaci się na ropie i spłaci dług.

Ale według rządu iracka misja to także korzyści - szczególnie dla armii. Szef MON Bogdan Klich zaliczył do nich wyszkolenie, jakie przeszli żołnierze kontyngentu w Iraku i utrwalenie obecności Polski na Bliskim Wschodzie.

Od 2003 r. na irackiej wojnie zginęło 22 polskich żołnierzy.

Brak komentarzy: