tan, gazeta.pl
2008-03-02, ostatnia aktualizacja 39 minut temu
Tysiące osób zebrały się w bazie marynarki wojennej w Avondale, stanie Luizjana, aby obejrzeć chrzest nowego amerykańskiego okrętu wojennego USS New York. Dlaczego? Bo przy jego budowie wykorzystano 7,5 tony stali, którą zabrano z Strefy Zero - miejsca zawalenia się wież Światowego Centrum Handlu, które runęły po terrorystycznym ataku 11 września 2001.
ZOBACZ TAKŻE
- Oszustka z Dwóch Wież (01-10-07, 02:00)
- Szósta rocznica ataku na World Trade Center (11-09-07, 08:22)
W swoim wystąpieniu powiedziała, że nazwa okrętu będzie źródłem siły i inspiracji dla załogi. W amerykańskiej marynarce nazwy stanów to zwyczajowo imiona wyłącznie okrętów podwodnych, ale dla Nowego Jorku zrobiono wyjątek specjalnie dla byłego burmistrza tego miasta Georgea Patakiego.
To już drugi chrzest okrętu - ponad 2 lata temu bowiem, w trakcie jego budowy, przez okolicę przeszedł śmiertelny Huragan Katrina, który niemal zatopił Nowy Orlean. "Nowy Jork" atak pogodowy jednak przetrwał i od przyszłego roku będzie w pełni sprawnym, kolejnym okrętem pływającym po morzach i oceanach pod amerykańską flagą.
Jego kadłub zawiera 7,5 tony, którą odzyskano z zawalonych i spalonych wież WTC.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz