piątek, 9 maja 2008

Kaczyński: Zmiany w konstytucji, by pozbyć się polityków opozycji

awe
2008-05-08, ostatnia aktualizacja 2008-05-08 23:09

Nie ma żadnego kryzysu przywództwa w PiS - powiedział Jarosław Kaczyński w telewizji Trwam. Według niego PiS nigdy nie był partią dyktatury, a jej obraz jest wykrzywiany przez media, które stosują zasadę "kłam, kłam, kłam" Kaczyński powiedział, że w sprawie nowelizacji konstytucji trzeba postawić pytanie, czy zmiany przepisów nie mają służyć eliminacji przeciwników politycznych.

Zobacz powiekszenie
Jarosław Kaczyński w telewizji Trwam


- Trzeba sobie zadać pytanie: jak to właściwie będzie, czemu mają służyć te przepisy, czy nie to nie jest tak, że przy ich pomocy będzie się czołowych polityków opozycji eliminowało? I to jest pytanie całkowicie zasadne - mówił Kaczyński w Radiu Maryja i Telewizji Trwam.

Kaczyński podkreślił, że należy rozważyć, czy w przypadku skazania za każde przestępstwo umyślne należy wprowadzić zakaz zasiadania w parlamencie.

- Musimy zastanowić się, czy w przypadku każdego przestępstwa umyślnego, także drobnego, tak drastyczna kara ma być stosowana. Musimy zastanowić się nad tym, czy możemy sobie pozwolić na to, żeby polski system prawny i system całego życia publicznego w sensie moralnym był zupełnie niekonsekwentny - powiedział.

"To moment próby dla PO"

Kaczyński zwrócił uwagę, że podstawowego prawa obywatelskiego może być pozbawiony człowiek skazany za jazdę rowerem po pijanemu, czy za złożenie antydatowanego podpisu, a z przywilejów korzystają ludzie związani z UB i SB.

- Wielokrotny morderca w todze z dawnych lat komunizmu pobiera bardzo wysoką emeryturę. Człowiek, który katował najlepszych Polaków w katowniach UB, czy SB, też ma wielkie przywileje. Ludzie, którzy szkodzili straszliwie współpracując z SB spokojnie mogą pełnić różne funkcje, zresztą są bardzo ważni w tym rządzie; jeden przynajmniej - argumentował.

Zdaniem byłego premiera, jeśli ma dojść do nowelizacji konstytucji, to zmiany muszą dotyczyć "wszystkich innych kwestii, tzn. wprowadzenia porządku moralnego w nasze życie publiczne". Zaznaczył, że chodzi o odebranie przywilejów sprawcom zbrodni i sprawy lustracyjne.

- Można by to załatwić w jednym pakiecie w ten sposób, że Trybunał Konstytucyjny już nie mógłby tego po prostu zakwestionować. Tego rodzaju propozycje będą propozycjami PiS. To będzie też taki moment próby dla PO - o co w gruncie rzeczy chodzi, o to by przy pomocy tego przepisów ścigać rzeczywistych przestępców, czy też może przeciwników politycznych - podkreślił prezes PiS.

Sejm debatował nad projektami zmian ustawy zasadniczej autorstwa PO. Platforma proponuje m.in. usunięcie z konstytucji zapisów, które stanowią, że od dnia ogłoszenia wyniku wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu, parlamentarzysta bez zgody Sejmu nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Kluby parlamentarne zgadzają się wstępnie na zmiany w konstytucji przewidujące zakaz zasiadania w parlamencie osób skazanych. Nie ma za to zgody co do projektu zniesienia immunitetu formalnego. Propozycjami zajmie się komisja nadzwyczajna.

"Media stosują zasadę: kłam, kłam, kłam"

- Nasi przeciwnicy robią wszystko, żebyśmy osłabli i próbują wzniecić różne pożary wewnątrz partii. Czasem korzystając z pewnych drobnych wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce, czasem z historii zupełnie wyssanych z palca- stwierdził Kaczyński na antenie telewizji Trwam. Prezes PiS był gościem programu "Rozmowy niedokończone". Pytany przez publiczność - studentów uczelni ojca Rydzyka stwierdził, że w jego partii nie ma żadnego kryzysu przywództwa. W ten sposób Kaczyński odniósł się do sprawy konfliktu wokół wyboru szefa krakowskiego PiS. Według niego PiS nigdy nie był partią dyktatury. - Nie wierzcie państwo w medialny obraz PiS -u - mówił. Jego zdaniem "partia, jak każda ma swoje wady". - Tylko Chrystus był bez grzechu. Nie są to wady o których piszą media, a które stosują zasadę "kłam, kłam, kłam, a coś z tego zostanie - dodał.

Komisje śledcze mają skompromitować PiS

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego działające w Sejmie dwie komisje śledcze "to są instytucje powołane, aby skompromitować PiS i za wszelką cenę wykazać, że dochodziło do nadużyć władzy". Przypomniał, że obecnie toczy się kilka spraw związanych z zatrzymaniem byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. - Ludzie, którzy chcieli dojść do prawdy i zatrzymać wysokich urzędników państwowych na nadużyciach są ścigani, a panowie Kaczmarek i Kornatowski mają się jak pączek w maśle - stwierdził. - To nasuwa wątpliwości czemu ta władza służy - dodał.

A co na ten temat pisze Rmf.fm? Sprawdź!

Brak komentarzy: