tan, gazeta.pl
2008-05-08, ostatnia aktualizacja 2008-05-09 15:52
- Czterech ministrów spraw zagranicznych: Słowenii, Polski, Litwy i Szwecji uda się z misją mediacyjną do Gruzji - poinformowało anonimowe źródło z Brukseli agencję Agence France Presse.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Słowenia potwierdza: Czterej szefowie MSZ pojadą do Gruzji (09-05-08, 15:42)
- Gruzińsko-abchaskie oskarżenia (06-05-08, 12:32)
- Litwa blokuje rozmowy Unii z Rosją (30-04-08, 01:00)
- Zachód broni Gruzji (25-04-08, 01:00)
- Unia w sprawie Gruzji stawia na dyplomację (25-04-08, 01:00)
- Prezydencka misja w Gruzji słuszna, tylko dlaczego nie wiedział o niej rząd? (21-04-08, 01:00)
W rozmowie z portalem gazeta.pl wiceminister SZ Witold Waszczykowski powiedział, że nie jest w stanie potwierdzić tej informacji, bo "może to zrobić jedynie minister Sikorski". Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski nie wyklucza, że więcej o tej sprawie dowiemy się jutro.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się z MSZ też, że Sikorski od kilku dni chciał by w sprawie Gruzji Unia podjęła wspólną inicjatywę.
Również przedstawicie Słowenii nie zaprzeczyli, ani też nie potwierdzili informacji. Jedynie szwedzka dyplomacja potwierdziła plany wyjazdu swojego ministra, Carla Bildta, ale nie ujawniła, kto jeszcze będzie uczestniczył w misji. AFP poinformowało, że , szefowie dyplomacji przed wspólnym wylotem do Gruzji mają w niedzielę spotkać się w Wilnie.
Pomiędzy Gruzją a Rosją od dwóch tygodni narasta konflikt, który - jeśli ufać doniesieniom rosyjskich mediów - grozi wojną. Chodzi o obecność "pokojowych" sił rosyjskich w Abchazji, zbuntowanej gruzińskiej prowincji i zestrzelenie trzech (ostatnie zestrzelenie dziś) samolotów bezzałogowych gruzińskich sił lotniczych.
Saakaszwili: Utrzymuje się groźba wojny
Wcześniej cytowany przez rosyjskie agencje prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili powiedział, że groźba wojny z Rosją utrzymuje się. Zaznaczył, że Gruzja nie chce wojny i nie ma wystarczających sił do tego. - Sądzę, że przed paru dniami byliśmy bardzo blisko (wojny) i ta groźba utrzymuje się - powiedział prezydent Gruzji na spotkaniu z rosyjskimi dziennikarzami w Batumi, odpowiadając na pytanie o to, czy jest możliwa wojna Gruzji z Rosją. - Do konfliktu zbrojnego potrzebne są dwie strony, strona gruzińska tego nie chce - podkreślił Saakaszwili.- Gruzja nie chce wojować z Rosją, nie mamy tylu oddziałów bojowych i NATO nam w tym nie pomoże - oświadczył prezydent Gruzji.
Zestrzelono kolejne samoloty
Jednocześnie zaznaczył, że "jeśli ktoś zechce zaanektować część Gruzji, to niewątpliwie wywoła to następstwa na Kaukazie Północnym - A tego byśmy nie chcieli - dodał. Nawiązał też do lotów gruzińskich bezzałogowych samolotów zwiadowczych nad Abchazją.
- Teraz, gdy z wami rozmawiam, taka maszyna wisi nad Abchazją i pozostanie tam, bo to nasze terytorium - powiedział Saakaszwili. Władze separatystycznej Abchazji mówią, że w tym tygodniu zestrzelono już cztery bezzałogowe samoloty gruzińskie.
Sytuacja wokół separatystycznego regionu, który oddzielił się od Gruzji po wojnie w latach 90., staje się coraz bardziej napięta. Rosja, która od lat nieformalnie wspiera Abchazję, zapowiedziała ostatnio, że wzmocni liczebność swych sił pokojowych pod egidą WNP, które stacjonują w tym regionie od czasu zakończenia wojny.
Rosja pójdzie na kompromis?
Uspokojenie sytuacji w Gruzji może być ceną dla Moskwy za rozpoczęcie rozmów o nowym porozumieniu z Unią Europejską.
Unijni dyplomaci potwierdzili Polskiemu Radiu, że w Wilnie, z szefem litewskiej dyplomacji spotkają się ministrowie spraw zagranicznych Polski, Szwecji i Słowenii. Rozmowy Brukseli z Moskwą na temat nowego porozumienia nie mogą się rozpocząć od ponad półtora roku, bo najpierw zawetowała je Warszawa, a teraz blokuje Wilno. Litewski rząd uzależnia zgodę na rozpoczęcie negocjacji między innymi od rozwiązania kryzysowej sytuacji w Gruzji i chce większego zaangażowania Wspólnoty w tej sprawie.
Pojawił się więc pomysł wysłania misji do Gruzji, o czym poinformowała agencja AFP. Do Tbilisi mieliby polecieć ministrowie spraw zagranicznych Litwy, Polski, Słowenii i Szwecji. Oficjalnie jednak żaden dyplomata nie chce tego potwierdzić. Cały czas trwają konsultacje między stolicami - mówią unijne źródła dyplomatyczne. Jeśli misja dojdzie do skutku i w ten sposób uda się Litwie wymusić na Wspólnocie większe zainteresowanie kryzysem w Gruzji, to jeden z najważniejszych postulatów Wilna zostałby spełniony. A wtedy decyzja o rozpoczęciu negocjacji Brukseli z Moskwą mogłaby zapaść za niecałe 3 tygodnie, podczas spotkania unijnych ministrów spraw zagranicznych w Bruskeli.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz