niedziela, 4 maja 2008

Setki ofiar cyklonu w Birmie

tan, gazeta.pl
2008-05-04, ostatnia aktualizacja 2008-05-04 18:03
Zobacz powiększenie
Drogi są zablokowane
Fot. HO REUTERS

Do 351 wzrosła liczba ofiar cyklonu - poinformowała państwowa telewizja w Birmie. Cyklon Nargis zniszczył ogromną część kraju - w stolicy najbardziej dotkniętej żywiołem prowincji zniszczonych zostało 75 procent budynków. Oficjalnie ewakuacją zajmuje się całość sił policyjnych i wojskowych, jednak w rozmowach z zagranicznymi mediami mieszkańcy skarżą się na znikomą pomoc z ich strony.

Zobacz powiekszenie
Fot. AP
Cyklon Nargis, zdjęcie satelitarne
Zobacz powiekszenie
Fot. HO REUTERS
Zniszczenia spowodowane przez cyklon Nargis, Birma 02.05.2008 r.
ZOBACZ TAKŻE
Irrawady, Bago, Rangun, Karen i Mon to stany w których władze ogłosiły stan wyjątkowy. I nie wprowadziły go na wyrost - w Labuttcie, stolicy stanu Irrawady, zniszczonych zostało 75 procent zabudowy.

W wielu miejscach, w tym dawnej stolicy kraju - Rangunie, nie ma wody i prądu. Internet i linie telefoniczne są zaś poza zasięgiem w większości kraju.

W najgorszych miejscach wiatr wieje z prędkością 200 kilometrów na godzinę, dlatego na ulice wyszło wojsko i siły policyjne.

Jednak jak skarżą się zagranicznym mediom mieszkańcy - nie pomagają tak, jak informują oficjalnie władze. - Gdzie są ci wszyscy mundurowi, którzy zawsze tak chętnie biją cywilów? Powinni tu wszyscy być, pomagać nam sprzątać i przywracać elektryczność - powiedział rikszarz z Rangunu w rozmowie z BBC. Wolał pozostać anonimowy.

Krajobraz po wojnie

- Widzimy mnóstwo przewróconych drzew, zerwanych billboardów i dachów. Zatrważające jest to, jak musi wyglądać sytuacja na prowincji, bo tutaj zabudowa i tak jest o wiele stabilniejsza niż w reszcie kraju - powiedział Anthony Craig, dyplomata pracujący w Rangunie w rozmowie z BBC.

Z kolei inny, anonimowy dyplomata powiedział agencji Reutera, że Rangun (dawna stolica kraju) wygląda "jak po wojnie".

Cyklon przemierza się teraz w stronę Tajlandii, jednak meteorolodzy dostarczają szczyptę pozytywnej informacji - siła wiatru słabnie, a szerokość oka cyklonu zmniejsza się - co widać na satelitarnych zdjęciach.

Według oficjalnej telewizji burmańskiej zginęło w kraju już 351 osób, w tym 109 na wyspie Haing Gyi, położonej na południowym-zachodzie wybrzeża.

Brak komentarzy: