- Uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama - powiedział wczoraj Janusz Palikot w TVN24. Dzisiaj warszawska prokuratura okręgowa wszczęła z urzędu postępowanie wyjaśniające, czy doszło do znieważenia prezydenta.
Taki czyn zagrożony jest karą do trzech lat więzienia.
Prokurator Mateusz Martyniuk poinformował, że prokuratura zwróci się m.in. do TVN24 o nagranie, na którym zarejestrowana jest wypowiedź posła.
Palikot odnosił się do zeszłotygodniowej publikacji "Dziennika", dotyczącej spotkania prezydenta Lecha Kaczyńskiego i szefa MSZ Radosława Sikorskiego ws. tarczy antyrakietowej. - Uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama. Rzeczywiście jego wypowiedzi, które przytacza "Dziennik" dotyczące sposobu protokołowania spotkania z ministrem spraw zagranicznych są chamskie i one go kompletnie dyskredytują jako prezydenta tego kraju - powiedział Palikot we wtorek w TVN24.
Własne zawiadomienie w sprawie wypowiedzi Palikota złożył do prokuratury PiS. Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski poinformował również, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości skierowali do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie Palikota za słowa o Lechu Kaczyńskim.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest sceptyczny, jeśli chodzi o przyszły rezultat postępowania prokuratury w sprawie Palikota.
- To jest pytanie o praworządność w Polsce - stwierdził. Przypomniał, że w Polsce Kodeks karny chroni "naczelne organa państwa" przed obraźliwymi wypowiedziami. Jak podkreślił, z tego powodu zapadały już w Polsce "wyroki łącznie z wyrokami bezwzględnego pozbawienia wolności".
Jak mówił, sąd I instancji skazał kilka lat temu na półtora roku więzienia szefa Samoobrony Andrzeja Leppera za nazwanie ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego "leniuchem".
- W tej chwili z jakiś powodów, których w ramach prawa nie da się wyjaśnić, prokuratury postępowania o obrazę obecnego prezydenta Rzeczypospolitej, umarzają. Jest wobec tego pytanie, czy to będzie kontynuowane - powiedział prezes PiS.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, "zgodnie z prawem, bardzo niedługo Sejm powinien rozpatrywać wniosek o uchylenie immunitetu" Palikota.
Jak dodał szef PiS, poseł PO "dopuszcza się już nie po raz pierwszy przestępstwa, a Platforma Obywatelska najwyraźniej to toleruje".
- Obecność takich panów jak na przykład pan Niesiołowski, czy pan Karpiniuk wskazuje na to, że to jest metoda i że po prostu ci ludzie, w sensie kulturowym, dobrze wyrażają charakter Platformy Obywatelskiej, stąd są tam nie tylko tolerowani, ale wręcz promowani - uważa prezes PiS.
Jak dodał, "każda przyzwoita partia, takiego pana (jak Palikot ) już dawno by się pozbyła, a się nie pozbywa". - Są tego jakieś powody i ja je znajduję przede wszystkim w pewnym typie kultury, w której wielu członków - chociaż pewnie nie wszyscy z Platformy Obywatelskiej - uczestniczy, jest na pewnym poziomie kulturalnym, budzącym wątpliwości - ocenił lider PiS.
Chlebowski: oczekiwane przeprosiny, bez konsekwencji
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski powiedział, że oczekuje od posła Janusza Palikota przeproszenia prezydenta. Dodał jednocześnie, że nie będzie wobec posła wyciągał konsekwencji.
Chlebowski przyznał też, że nie ma w jego partii akceptacji dla wypowiedzi Palikota. Jak ocenił, wypowiedź posła była "niefortunna, niepotrzebna, szkodliwa". "Ale emocje, jakie towarzyszą oskarżeniom polityków PiS, kierowanych pod adresem premiera, powodują również emocjonalne reakcje w moim klubie" - zastrzegł.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz