Polacy i Rosjanie unikali konfrontacyjnych tonów podczas poniedziałkowej wizyty min. Radka Sikorskiego w Moskwie. - Jako sąsiedzi zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, więc wracamy do normalności - mówił Sikorski.
ZOBACZ TAKŻE
- Polska raczej nie zniesie szybko weta wobec Rosji (22-01-08, 00:30)
- Dziś szef polskiego MSZ przyleci do Moskwy (21-01-08, 00:00)
- Rosja ostrzega w sprawie tarczy (11-01-08, 02:00)
- Dziś w Warszawie polsko-rosyjskie rozmowy o tarczy (10-01-08, 02:00)
- Sikorski: Na tarczę jeszcze się nie zgodziliśmy (05-01-08, 00:00)
- Sikorskiego cele i metody (24-12-07, 01:00)
- Polska nie będzie Rosją komenderować (11-12-07, 18:19)
SERWISY
Rosjanie z zimną krwią przyjmowali deklaracje Sikorskiego, że choć Moskwa zniosła embargo na import polskiego mięsa, to na razie nie może im obiecać zniesienia polskiego weta wobec negocjacji umowy o partnerstwie między UE oraz Rosją. - Musimy o tym porozmawiać w gronie krajów UE. Mogę tylko zapewnić, że zdziwiłbym się, gdyby negocjacje nie rozpoczęły się w tym półroczu - mówił polski minister.
Żartem zbył pytanie o groźby szefa rosyjskiego sztabu gen. Jurija Bałujewskiego, który niedawno w kontekście tarczy antyrakietowej groził, że Rosja może prewencyjnie użyć broni atomowej. - Miałbym prośbę, aby gen. Bałujewski straszył nas wojną nuklearną nie częściej niż raz na kwartał - powiedział Sikorski.
Sikorski i Ławrow zwracali wczoraj uwagę, że podczas dwóch ostatnich lat wyjątkowych chłodów w polsko-rosyjskich stosunkach pozytywną przeciwwagą była dobrze rozwijająca się współpraca handlowa. Dlatego nowe umowy gospodarcze, które ułatwią wzajemne inwestycje, będą jednym z głównych tematów podróży premiera Donalda Tuska do Moskwy 8 lutego, którą przygotowywał wczoraj Sikorski. Współpraca gospodarcza jest jedną z podstaw rosyjskiej doktryny w stosunkach międzynarodowych. Więzi biznesowe istotnie łagodzą spory polityczne m.in. w relacjach Rosji z Niemcami, ale - jak skarży się część rosyjskich opozycjonistów - przemysłowe lobby czasem narzuca milczenie, m.in. w sprawie łamania praw obywatelskich.
Czy w polsko-rosyjskich stosunkach istotnie idzie na lepsze? - Ostrożnie z tym optymizmem. Rzeczywiście, teraz jest lepiej, ale za miesiąc może być znów chłodniej - ostrzega Dmitrij Babicz, publicysta miesięcznika "Russia Profile". Podkreśla, że obecna odwilż nie opiera się na rozwiązaniu starych konfliktów, m.in. w sprawie tarczy, lecz na dobrej woli obu stron. - Dziś Ławrow mówi, że Rosja nie zamierza naciskać na Polskę w sprawie tarczy, ale chce, aby uwzględniono jej zastrzeżenia. Zmienił się więc język, ale nie zmienił się sprzeciw Kremla - podkreśla Babicz.
Eskalacja istniejących konfliktów może być wkrótce ponownie wykorzystana przez rosyjskich polityków, którzy używają polityki zagranicznej, aby straszyć Rosjan zagrożeniami z zewnątrz. - Kiedy tak się stanie, trzeba będzie zimnej krwi po obu stronach, aby nie dopuścić do nowej rosyjsko-polskiej zapaści. Cokolwiek by się działo, tym razem nie przestawajmy rozmawiać - mówi Babicz.
Współpracujący z Kremlem politolog Siergiej Markow przyznaje, że Donald Tusk na razie jest znany w rosyjskich mediach jako uśmiechnięty i umiarkowany polityk. Ale kiedy zacznie zdecydowanie przypominać o priorytetach polskiej polityki, to "może być mniej przyjemnie".
Rosjanie bardzo dobrze przyjęli złożenie przez Sikorskiego kwiatów pod pomnikiem żołnierzy radzieckich. Podobnie jak prezydent Aleksander Kwaśniewski w 2005 r. szef MSZ zrównoważył ten gest wieńcem położonym pod Kamieniem Sołowieckim upamiętniającym ofiary stalinowskich represji.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz