misza
2008-01-22, ostatnia aktualizacja 2008-01-22 09:47
Od Tajlandii po Kanadę świat zachwyca się Agnieszką Radwańską. Prasa nazywa Polkę "pogromczynią gigantek" i "największą sensacją turnieju"
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Sharapowa w półfinale Australian Open (22-01-08, 11:25)
- Domachowska: Jeszcze będzie okazja (22-01-08, 07:01)
- Alicja Rosolska: Isię stać na półfinał (21-01-08, 17:40)
- Paweł Ostrowski: Wierzę w półfinał Radwańskiej (21-01-08, 17:37)
- Hantuchova? Radwańska już ją ograła! (21-01-08, 10:57)
- Radwańska: Myślałam, że przejdę jedną, dwie rundy... (21-01-08, 07:44)
SERWISY
Prasa podkreśla, że Radwańska wyeliminowała już dwie Rosjanki (Kuzniecową i Pietrową), jeden z portali napisał nawet, że Radwańska prowadzi z Rosją 2:0.
Australijska gazeta "The Age" nazywa Polkę pogromczynią gigantek. - Nie ma większej sensacji w turnieju kobiecym od Radwańskiej - dodaje "The Age"
Podobnego zdania jest kanadyjski "Toronto Sun". - Siedem ćwierćfinalistek Australian Open jest doskonale znanych. Agnieszka jest zupełną niespodzianką. Nikt nie spodziewał się, że jest w stanie dojść tak daleko.
Angielski "Guardian" podkreśla fantastyczny styl w jakim Radwańska wygrała z Pietrową. - Przegrywała już 1:6, 0:3, ale pobiła Pietrową i jest pierwszą Polką w ćwierćfinale Wielkiego Szlema.
Nieznajomością tematu wykazał się za to "Bangkok Post". Gazeta z Tajlandii uważa, że po porażce Marty Domachowskiej z Venus Williams Radwańska uratowała twarz polskiego tenisa. A przecież jeszcze kilka lat temu polski tenis nie miał twarzy.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz