poniedziałek, 25 lutego 2008

Oscary wręczone: Zwycięzcą "To nie jest kraj dla starych ludzi".

awe
2008-02-25, ostatnia aktualizacja 2008-02-25 08:17
Zobacz powiększenie
Fot. GARY HERSHORN REUTERS

"To nie jest kraj dal starych ludzi" to najlepszy film ubiegłego roku- orzekła Amerykańska Akademia Filmowa. Jego twórcy - bracia Ethan i Joel Coen zostali nagrodzeni także za najlepszą reżyserię. Film Coenów zgarnął również statuetkę za Najlepszą Rolę Drugoplanową i scenariusz adaptowany. Żaden Polak nie zdobył Oskara. Nagrodzono jedynie film animowany "Piotruś i wilk" wyprodukowany w studiu filmowym w Łodzi.

Zobacz powiekszenie
Fot. LUCAS JACKSON REUTERS
Daniel Day-Lewis - laureat Oscara za najlepszą pierwszoplanową rolę męską
Zobacz powiekszenie
Fot. Mark J. Terrill AP
Bracia Coen odbierają nagrodę za najlepszy scenariusz adaptowany
GALERIA ZDJĘĆ
SERWISY
Relacja z gali Oscarów - minuta po minucie

Zobacz galerię nagrodzonych

Najlepszy film tego roku To nie jest kraj dla starych ludzi



Nagrody za Najlepszy Film Anglojęzyczny nie udało się zdobyć Andrzejowi Wajdzie. Oskara zdobył austriacki film Fałszerze opowiadający losach berlińskiego oszusta, który trafia do obozu koncentracyjnego i podrabia w nim walutę koalicji antyniemieckiej. Za najlepszego aktora uznano Daniela Day - Lewisa, za rolę w filmie Aż poleje się krew Największe zaskoczenia to nagrody dla Tildy Swinton za Najlepszą Kobieca Rolę Drugoplanową w filmie "Michael Clayton" i francuskiej aktorki Marrion Cotillard za pierwszoplanową kreację Edith Piaf w "Niczego nie żałuję". To wielki dzień dla Francuzów. Brzmiące z francuskim akcentem "Thank you" brzmiało na scenie trzy razy".

Triumf Europejczyków

Kolejne zaskoczenie to trzy Oscary dla filmu akcji "Ultimatum Bourne'a". Tylko film duetu braci Coenów dostał tego wieczoru więcej statuetek. Warto podkreślić, że wszystkie Oscary aktorskie trafiły do Europejczyków. Otrzymali je Hiszpan, Francuzka i dwoje Brytyjczyków.

Jedynym polskim akcentem była nagroda filmu animowanego "Piotruś i wilk". Oscara odebrali wprawdzie jego brytyjscy producenci, ale film powstał w studiu Se-Ma-For w Łodzi. Laureatem nie został także operator Janusz Kamiński, który ma już na koncie dwie statuetki.

Nudna ceremonia

Ceremonia nie powaliła na kolana. Było mało śmiesznie. Prowadzący program żartował głównie z zakończonego właśnie strajku scenarzystów. Widać było, że scenariusz ceremonii pisany był w ostatniej chwili. Jedynym naprawdę zaskakującym pomysłem było wręczenie nagrody za Najlepszy Krótkometrażowy Film Dokumentalny przez amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Bagdadzie.

Brak komentarzy: