'Nie tylko sukcesy ma ostatnio mniejsze niż kiedyś' - tak rozpoczyna się wczorajszy, przenikliwy tekst analityczny wiodącej gazety plotkarskiej w kraju, dowodzący, że Domachowska zmniejszyła sobie to, co zawsze miała duże. Później 'Super Express' przyznaje, że zmniejszone piersi Marty dostrzegł już na Australian Open, czyli najbardziej udanym turnieju w jej karierze, a przy okazji turnieju, podczas którego zachwycaliśmy się jej dorodną sylwetką. Czy można zatem wierzyć w siłę argumentacyjną dziennikarzy, którzy nie potrafią obsługiwać Wikipedii i wyszukiwarki zdjęć Google?
'Fani pięknej tenisistki zastanawiają się, czy to możliwe, żeby Domachowska przeprowadziła operację zmniejszenia biustu' - gazeta nie daje za wygraną. Nie dość, że nie potrafią obsługiwać wyszukiwarki zdjęć, to jeszcze wciągają w tę awanturę innych fanów tenisistki. Kompromitacja sięga dna, gdy okazuje się, że 'Super Express', słynący z przestrzegania etyki dziennikarskiej, zapytał Martę wprost o jej zmniejszone cycki. Ta oczywiście zaprzeczyła, a gazeta uznała to za dowód zbrodni. Pod zdjęciem Marty w czarnym stroju (wiadomo że czarny wyszczupla) napisano 'Dziś biust Marty Domachowskiej (22 l.) jest wyraźnie mniejszy, ale tenisistka zaprzecza, że zrobiła operację zmniejszania piersi". A świstak siedzi i zawija je w te sreberka.
Jeśli ktoś nie wie, co to są piersi Domachowskiej (to prawda, nie ma jeszcze takiego hasła na Wiki), przypominam, że jest to jeden z siedmiu cudów świata, największy po Piramidzie Cheopsa i nic w tym względzie się nie zmieniło. Pod spodem publikuję kilka zdjęć z rzekomo chudego okresu w karierze Marty.


skeski


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz