czwartek, 3 kwietnia 2008

Nie ma porozumienia NATO ws. MAP dla Ukrainy i Gruzji

ulast, PAP
2008-04-02, ostatnia aktualizacja 2008-04-03 08:33
Zobacz powiększenie
Prezydent Lech Kaczyński z prezydentem Rumunii Traian Basescu (po lewej) i sekretarzem generalnym NATO Jaapem de Hoop Schefferem
Fot. BOGDAN CRISTEL REUTERS

Uczestnicy szczytu NATO w Bukareszcie nie zdołali osiągnąć porozumienia w sprawie objęcia Ukrainy i Gruzji Planem Działań na rzecz Członkostwa (MAP) - podały w środę źródła dyplomatyczne. Prezydent Lech Kaczyński zapowiadał wcześniej, że o włączenie Ukrainy i Gruzji do Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO rozegra się twarda walka. Zapewniał, że Polska będzie o to walczyć razem ze Stanami Zjednoczonymi. Głównymi przeciwnikami zaproszenia do NATO są Niemcy i Francja.

Zobacz powiekszenie
Fot. BOGDAN CRISTEL REUTERS
Szczyt NATO w Bukareszcie. Na zdjęciu (od lewej) prezydent Rumunii Traian Basescu, kanclerz Niemiec Angela Merkel i sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer
- Stanowisko Niemiec nie zmieniło się - powiedział Reuterowi zachowujący anonimowość dyplomata po tym, gdy na roboczej kolacji przywódcy 26 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego dyskutowali nad jego rozszerzeniem.

Jeszcze przed szczytem kanclerz Niemiec Angela Merkel zadeklarowała, iż jej zdaniem oferowanie MAP obu tym państwom byłoby przedwczesne.

Kaczyński: spodziewam się bardzo znacznego postępu

Zdaniem prezydenta Kaczyńskiego, który uczestniczy w szczycie, w odniesieniu do Ukrainy i Gruzji nastąpi "bardzo znaczny postęp", ale nie wiadomo czy będzie to Plan Działań na rzecz Członkostwa w Sojuszu (MAP).

Prezydent pytany, dlaczego przywódcom państw NATO dotychczas nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie MAP-u dla Ukrainy i Gruzji, odpowiedział, że "jeszcze w tej chwili nic się nie stało".

Lech Kaczyński powiedział, że kilkanaście państw opowiada się za MAP-em dla tych państw, a kilkanaście pozostaje przeciwnych, zapowiadając jednak szukanie kompromisowej propozycji. - Ale znaczna grupa państw - w tym i Polska - będzie nadal dążyła do osiągnięcia sukcesu.

Prezydent dodał, że jego zdaniem MAP jest jedynym dobrym rozwiązaniem, dla Ukrainy i Gruzji, a wszelkie inne propozycje "byłyby bardzo złe".

Czwartek jest drugim dniem bukaresztańskiego szczytu państw NATO.

MAP dla Ukrainy i Gruzji to kwestia czasu

Po kolacji szefów państw i rządów kończącej pierwszy dzień szczytu NATO, rzecznik powiedział, że dyskusja w sprawie MAP dla Gruzji i Ukrainy będzie kontynuowana w czwartek, a przy podejmowaniu decyzji sojusznicy będą się kierować kilkoma zasadami.

- Po pierwsze, drzwi NATO są otwarte, także dla Ukrainy i Gruzji. Jest też zgoda, że plan działań na rzecz członkostwa nie oznacza członkostwa. Po trzecie, żadna strona trzecia spoza Sojuszu nie ma prawa veta wobec decyzji NATO. Była bardzo wyraźna zgoda, że jakiekolwiek decyzje o członkostwie i planie działań na rzecz członkostwa będą podejmowane wyłącznie przez kraje aspirujące do członkostwa i przez obecnych 26 państw członkowskich - powiedział.

- Ogólny sens był taki, że MAP dla Gruzji i Ukrainy jest kwestią nie tego "czy", lecz "kiedy". Była co do tego zgoda. Na tej podstawie będzie kontynuowana dyskusja - dodał. Zapewnił, że sojusznicy wyjadą z Bukaresztu "całkowicie zjednoczeni" w odniesieniu do aspiracji członkowskich Gruzji i Ukrainy.

Rosja przeciwna Ukrainie i Gruzji w NATO

Zdecydowanie przeciwna rozszerzeniu NATO na Ukrainę i Gruzję jest Rosja, traktująca to jako wtargnięcie w sferę jej historycznych wpływów. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow mówił w środę, że Moskwa "nie pozostawi bez odpowiedzi" rozszerzenia NATO. - Nie zostanie to pozostawione bez odpowiedzi. Wszelako reagować będziemy pragmatycznie - podkreślił Ławrow, odpowiadając na pytania deputowanych w Dumie Państwowej.

- Nie jak mali chłopcy w szkole, którzy pogniewali się, że ktoś im dokuczył, trzasnęli drzwiami i wybiegli z klasy, by później rozpłakać się gdzieś w kącie" - dodał szef rosyjskiego MSZ.

Kaczyński krytykuje Niemcy w sprawie wejścia Ukrainy i Gruzji do NATO

Prezydent Lech Kaczyński zarzucił pośrednio Niemcom zapominanie o ich własnej historii, czego przejawem ma być opór Berlina wobec szybkiego przyjęcia Ukrainy i Gruzji do NATO - napisała agencja dpa, powołując się na dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Gazeta cytuje list, wysłany przez Kaczyńskiego do przywódców pozostałych 25 państw NATO.

Jak wskazał polski prezydent, Republika Federalna Niemiec została w 1955 roku przyjęta do Sojuszu Północnoatlantyckiego, choć jej granice nie były uznane przez wszystkie państwa europejskie, a sytuacja w Berlinie groziła konfrontacją zbrojną na niewyobrażalną skalę.

Mimo wątpliwości o nieporównywalnie większej skali i zagrożeń, wypływających z międzynarodowej sytuacji politycznej, Sojusz Północnoatlantycki podjął "odważną decyzję". Był to najważniejsza decyzja o rozszerzeniu, jaką kiedykolwiek podjął.

"Wspomnienie tego doświadczenia podkopuje argumentację tych, którzy są przeciwni objęciu Ukrainy i Gruzji Planem Działań na Rzecz Członkostwa (ang. MAP)" - napisał prezydent Kaczyński.

Zgoda na zaproszenie Chorwacji i Albanii do członkostwa

Uczestnicy szczytu NATO w Bukareszcie zgodzili się wystosować do Chorwacji i Albanii zaproszenia do członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim.

"Na razie Grecja odmawia zgody na wejście Macedonii, zatem Chorwacja i Albania będą pierwsze" - powiedział Moratinos hiszpańskim dziennikarzom po roboczej kolacji.

Sekretarz generalny Sojuszu Jaap De Hoop Scheffer zadeklarował jeszcze w poniedziałek, że członkostwo tych trzech krajów bałkańskich "będzie ważnym elementem w zaprowadzeniu stabilizacji w regionie".

Zaproszenie Macedonii zawieszone po proteście Grecji

Grecja zawetowała jednak w Bukareszcie zaproszenie dla Macedonii, od której żąda zmiany jej oficjalnej nazwy - takiej samej, jak nazwa wysuniętej najbardziej na północ greckiej prowincji.

Brak komentarzy: